• 4
Mircy mojemu #rozowypasek zmarł dzisiaj jeżyk. Zastała go martwego po przyjściu do domu. Jakieś pomysły, by udało się ją pocieszyć? W planach jak na razie winko, toast za malutkiego i trochę czekolady. Słowa pocieszenia już jako takie były ale wiem że będę potrzebował ich dużo więcej.

#jeze #pytanie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@rss: :D

To teraz wyobraź sobie sytuację :

Siedzę na krześle i trzymam talerzyk przy sobie, jem pierogi. Nagle (jak z sufitu) na talerz skacze wyżej przeze mnie wspomniany ogon, łapie za pieroga i w nogi. I to tak spierdzielal że go nie dałam rady złapać. Wszędzie śmietana, ja mam prawie atak serca, biegam po pokoju za szczurem-piratem... (a on miał klatkę za mną, wysoko na komodzie. Musiałam jej nie
  • Odpowiedz
  • 1
@rss: skubany był z niego zwierz, podobna akcja była też jak dorwal nielegalnie cukierka. A cukru nie dostawał w ogóle, bo wiadomo że dla szczurów to pewna śmierć... Taki cukierek to szansa jedna na milion, wypadł mi on, chyba go rzucalam do chłopaka i chybiłam...

Szczuras złapał go i od razu tak zaczął piszczec z tym cukierkiem w pyszczku, z tych emocji nawet nie wiedzial gdzie uciekać i tak się
  • Odpowiedz
Tuba po narkozie, ledwo się trzyma na łapach, oczy wpół zamkniete, ale twardo łazi w kółko po terrarium - zdążyła już wylać wodę i zamoczyć pościel, rozsypać żarcie, wywrócić dom i spaść z kuwety. A żeby była jasność, w domu jest od 20 minut.

Oprócz tego, waży ledwo 300 g (dla porównania - Karton, który ma 2,5 miesiąca, waży 350 g), codzienne zastrzyki w dupę, no i mamy nadzieję, że woda przestanie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżyk Ciapka podobnie jak Tubka również jest kontuzjowany - problem dotyczył przedniej łapki.

Na szczęście jest już po wizycie u wete, który wykluczył złamanie/wybicie - możliwe, że to awitaminoza.

#jeze #ciapka #tubka @gugas
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chilling: dużo lepiej. Oczy sie zaczęły świecić, no i przede wszystkim wrócił apetyt i woda w brzuchu chyba sie nie zbiera. Wyglada to dość dobrze:)
  • Odpowiedz
Mireczki, bardzo Was ładnie proszę o trzymanie kciuków za Tubkę.

Od czasu odstawienia gumiaków dziwnie się zachowywała. Zaczęła mieć spore problemy skórne, a za jakiś czas zaobserwowaliśmy stopniowo powiększający się brzuch, co początkowo zwaliliśmy na dopiero co przebytą ciążę. Od jakichś kilku dni brzuch stopniowo się powiększał - zresztą wraz z całym jeżem - a dzisiaj Tubka była tak nabita, że nie była w stanie zwinąć się w kulę.

Właśnie wróciłam od
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GraveDigger: po zejściu tego płynu (a wylała się z niej chyba szklanka) zachowuje się, jak mały jeż - łazi, wspina się, szaleje. Jak się teraz na nią patrzę, to az się serce cieszy :) Żeby tylko udało się wyleczyć przyczynę.
  • Odpowiedz