Właśnie wróciłam z godzinnego niedzielnego spaceru z niebieskim. Jest to nasza coniedzielna tradycja bez względu na pogodę... Pozdro i wyrazy współczucia dla tych, których mijaliśmy, a byli bez kaptura i parasola. Ja, nawet z kapturem i parasolem, łączę się z Wami w bólu... Nienawidzę jesieni i deszczu, chyba, że siedzę sobie w cieplutkim domu, i tak jak teraz rosołek już się grzeje. Elo
#wroclaw #oswiadczenie #pogoda
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach