Pomożecie, wyjaśni mi ktoś fenomen tego zjawiska?

Wychodzę na rower w pochmurny dzień, na termometrze 0 stopni - ooo, całkiem znośnie, da radę jechać.

Wstaję rano do roboty, jeszcze ciemno, 3 stopnie na plusie - o gurwa, jak zimno, zamaaarzne!

O
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@cult_of_luna ja właśnie o tym piszę, jeżdżę cały rok na rowerze - ale jak muszę jechać wcześnie rano żeby być w biurze na 6 to kiedy jest ciemno jest mi jakoś bardziej zimno ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@PanBulibu: strzelałbym że chodzi o to, że twoje mięśnie nie są rozruszane rano i nie bije od nich żadna energia cieplna. Gdy wstajesz ciepłe masz tylko zewnętrzne tkanki które szybciej są wystawione na zimno bo są bliżej zewnątrz organizmu. Po południu pomimo może nie wykonujesz jakieś wielkiej pracy fizycznej to przez to że mięśnie pewne są poruszane w ciągu całego dnia to są przynajmniej ciepłe.
Spróbuj wykonać jakieś szybkie ćwiczenia
  • Odpowiedz
Niezależność energetyczna jako amoralny familizm.

W to piękne, słoneczne popołudnie. Na głównym placu miasteczka. Tylko nie mów nikomu. Bo się obrażą. Albo i gorzej.

Miejska sieć ciepłownicza w tym miejscu jest od dawna. To nie są też biedni ludzie. Ścisłe centrum, zawsze można jakaś dodatkową kanciapę wynająć i dozbierać. Prawdziwe palenie zacznie się po zmroku.

„Amoralny
Poludnik20 - Niezależność energetyczna jako amoralny familizm.

W to piękne, słoneczn...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach