Brubeck miał dysleksję muzyczną i często grał ze słuchu lub pamięci – ale to nie przeszkodziło mu zostać jednym z najbardziej innowacyjnych jazzmanów. Kiedy studiował w College of the Pacific, jego profesorowie zauważyli, że ma ogromne trudności z czytaniem partytur, ale za to potrafił bezbłędnie odtwarzać i improwizować skomplikowane utwory ze słuchu. W końcu jego talent był tak oczywisty, że uczelnia zrobiła dla niego wyjątek i pozwoliła mu ukończyć studia.
#jazz
#jazz





























"Wybrałem instrument, z którym coś się wiązało. Przyglądając się muzykom, widziałem że piją, palą, rwą ładne laski i nie wstają rano. To mi się podobało. Następnie musiałem ustalić, kto skupia na sobie największe zainteresowanie i w rezultacie miałem do wyboru albo zostać saksofonistą tenorowym, albo perkusistą. Gra na bębnach wydawała mi się zbyt ciężką pracą,