@lmao: @foster1:

Słowniczek jest dobry z perspektywy tłumaczenia ang-jap. W japońskim ogólnie "przekleństwa" wydają się lżejsze, choć to nie znaczy, że niosą ze sobą słabsze znaczenie - trzeba pamiętać, że Japonia jest najbardziej skrajnym przykładem high-context culture, czyli duża część informacji językowej przekazywana jest gramatycznie i sytuacyjnie - języki germańskie, a więc także angielski, są dokładnie po drugiej stronie spektrum (low-context culture), czyli większość znaczenia przekazywana jest w
  • Odpowiedz
@CoffeeBreak: Pewnie, że tak...

... w przypadku w którym umiejętność przedstawienia się wyczerpuje twoją definicje dogadywania się z ludźmi.

Albo ktoś się uczy, aby rzeczywiście opanować język, albo jak napisał Rymbaba "Najbardziej przystępne jest o----------e się". Albo jedno albo drugie, półśrodki nie wchodzę w grę.
  • Odpowiedz
pytanie może być zdeczka trudne, ale na kogo liczyć, jak nie na was? Chciałbym się dowiedzieć co nieco jak to jest z #japonski na poziomie A1. Czy ciężko osiągnąć ten poziom w wymiarze 60 godzinnym? Pytam w związku z lektoratami na studia, wiem, że to są podstawy, ale ciekawi mnie, czy któryś z mirków miał jakieś doświadczenia i byłby skłonny podzielić się doświadczeniem

#januszejezykow
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@siema_mordo: nie mam pojęcia. Nie da sie tego dokładnie przełożyć na skale europejską.

Generalnie wszyscy to porównują i myśle, że N5 to praktycznie A1, a schody zaczynają się później.

Zastanawiam sie w ogóle czemu ktoś podaje to w skali europejskiej, bez sensu...
  • Odpowiedz
#japonski #pwr Serio ten Toyotaka Ota tak ujebuje na A1, czy studenty lenie nie chcą się uczyć? Hiraganę w sumie jeszcze pamiętam(słomiany zapał) i niektóre Kanji, więc chyba nie powinno być trudno?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tfor: Fajny artykulik, jest na pewien sposób uniwersalny w swym końcowym przesłaniu. Sam znam japoński na poziomie N3, ale totalnie nie mam ochoty podchodzić do JLPT w najbliższym czasie. Sama motywacja dalej działa ;)
  • Odpowiedz
@xerxes931: Bo niestety nie ma chyba podręczników polskich w internecie za darmo :). Dlaczego uczyłem się tak jak się uczyłem? Ponieważ Genki jest zawsze wymieniany wśród najlepszych książek do japońskiego, a Remembering the kanji jest najlepszą książką do kanji. Jednak RTK ma jedną bardzo dużą wadę - nie uczy cię krzaczków w takiej kolejności w jakiej się przydają, ale w takiej jak się ich najszybciej uczy. Ja kanji uczone inną
  • Odpowiedz
@xerxes931: Ano rzeczywiście :D. Ja słuchałem jak wracałem z uczelni i wtedy kiedy było trzeba coś mówić i wyglądałbym dziwnie to wypowiadałem słowa w myślach. Jak wspominałem - tu chodzi bardziej o naukę mechaniki.
  • Odpowiedz
@Goryptic: Tak jak napisałem - to jest raczej dla mnie, żebym był zmotywowany. Arkusz w excelu może zaginąć na kompie, kartka też się gdzieś zawieruszy. Tu chodzi tylko o zmotywowanie i możliwość spojrzenia w przeszłość na jakiś sukces, jakbym zaczął siadać z tempem.
  • Odpowiedz