Hej,
chciałam opisać sytuacje, która niedawno mi się przydarzyła. A mianowicie dostałam pracę, może nic nie zwykłego lecz to co sie zaczęło dziać w niej spowodowało, że moja kariera w tej firmie była zaledwie tygodniowa.
Na rozmowie kwalifikacyjnej wszystko spoko, po tygodniu zaprosili mnie na "spotkanie zapoznawcze" - nic nie zapowiadało,że to będzie jakiś przekręt itp. Niestety spotkanie zapoznawcze okazało się darmowym szkoleniem. Normalnie przez 2 dni przychodziłam za friko do pracy.
@genco1: Wbrew pozorom to nie jest takie głupie, takie podejście pozwala mu zatrudnić najbardziej zdesperowanych pracowników, prawdopodobnie w ciężkiej sytuacji życiowej, którzy nie mogą sobie pozwolić na niepracowanie, nie odejdą mobbingowani, zmuszani do zbyt ciężkiej pracy czy oszukiwani na wynagrodzeniu (dopóki będzie im starczać, żeby wiązać koniec z końcem).

Jeśli ktoś wysyła setki cv, dostaje kilka albo dziesiątki rozmów, to musi być bardzo zdesperowany, żeby dowiedzieć się o firmie więcej niż
@Gwendeith: Kiedyś byłem na jednym discordzie kucerii i jak to u kucerii, same nastolatki, w tym tacy po 15 lat. I był taki ich guru który akurat był już pełnoletni i był biznesmenem i oni w przyszłości też tacy będą (albo informatykami 15k xD).
No i ten biznesmen akurat odziedziczył po ojcu, ale wg nich to zupełny przypadek że dostał tyle hajsu, i tak by sobie poradził, z resztą co ty
#pasta

Anony, jaką ja mam bekę z ludzi którzy szanują gangsterów i patologię.

No nie mogę. Pojawia się na youtube wywiad z gangsterem, albo na jakimś fakcie artykuł o tym że gangus wyszedł po 20 latach i poukładał sobie życie. Jakie są komentarze pod tymi artykułami?

- szanuję, człowiek z zasadami!

- jbc frajeruw pozdrowienia do wiezienia

- facet wzbudza szacunek, już nie ma ludzi którzy kierują się zasadami…


C o ?
"Sześćdziesiona to określenie na osobę, która zeznała na niekorzyść innej osoby w celu złagodzenia własnej kary.

Sformułowanie wywodzi się z artykułu 60 Kodeksu Karnego, który traktuje o nadzwyczajnym złagodzeniu kary. Sześćdziesiona jest osobą, która skorzystała z tego przepisu i postanowiła współpracować ze służbami.

Wiele osób korzysta z tej nazwy w sposób negatywny, porównując sześćdziesionę do kapusia lub konfidenta."

Czyli wszystkie gangusy i seby w skrócie xD
@Miguel_Zacierka: nie no jedna sprawa to czysta fikcja i czegoś takiego, jak postać Dario bym tu nie mieszał (raczej nikt go nie "szanuje", bardziej chodzi o podziw dla aktora za tak dobre przedstawienie psychola, który wywołuje niepokój, a to, że przy okazji rzucił kilka cool tekstów, które dobrze się przyjęły, to inna sprawa).

Większy problem to ten kult prawdziwych bandziorów (czy tam jakichś płotek), który widać w popularności tych wszystkich pato