Obywatelka Algierii, która odmówiła uściśnięcia ręki urzędnika podczas ceremonii naturalizacji, nie otrzymała francuskiego obywatelstwa. Tak zdecydował sąd.


Bardzo kurde prawidlowo! Zachod powinien z cala duma uznawac swoje osiagniecia kulturalno-spoleczne i odwaznie walczyc z tego typu zarazliwa ciemnota. Czy to religijna czy ogolnie ideologiczna. Pomoc OK... ale zabobony zostawiamy u siebie, w trzecioswiatowych grajdolkach. Idiotyzmem jest, ze od czegos uciekasz, a pozniej chcesz to wprowadzac w kraju, ktory cie przyjal i pomogl.

Decyzja
pk347 - > Obywatelka Algierii, która odmówiła uściśnięcia ręki urzędnika podczas cere...

źródło: comment_a6jebm8j6vkZ9Psao7yNcZHjZ0VXrm1Q.jpg

Pobierz
@Mr_RIP: jestem zdania ze panstwo powinno byc swieckie, a pewne minima obyczajowosci/otwartosci spolecznej powinny byc wymagane gdy przyjmuje sie kogos do wspolnoty (naturalizacja). Religia religią, ale trzeba dbac, aby przygarniany material ludzki nie prowadzil do regresu w dziedzinie obyczajowki. Na boga, ktos religijny jezeli ma taka potrzebe zawsze sobie moze po cichu zlozyc przysiege, ale nie zwalnia go to od respektowania podstawowych praw rownosciowych/wspolzycia do ktorych w spoleczenstwach zachodnich dochodzono przez
pytanie do ludzi co wierzą. Tutaj jest lista prawie wszystkich bogów https://www.rationalresponders.com/a_big_list_of_gods_but_nowhere_near_all_of_them
w którego powinienem wierzyć i dlaczego? Co jeśli będę wierzył w złego boga i ten prawdziwy bóg ześle mnie do piekła za to, że wyznawałem jezusa a nie potwora spaghetti?
#religia #katolicyzm #bekazkatoli #islam
@mastopiron: To nie jest lista prawie wszystkich, tylko raczej tych popularniejszych. W niektórych rejonach świata każda osada miała "swoich" (choć zwykle różnili się nieznacznie). W pewnym sensie najbardziej autentyczne podejście, już uwagledniajace indywidualność nas wszystkich, sugeruje iż aby poznać liczbę bogów należy pomnożyć liczbę wyznawców przez liczbę istot, w jakich wierzą.
@ymkymk: tak naprawdę to niewiele wyjaśniła, poza tym, że Koran jest zagmatwany. Miałem uczucie dysonansu. Z jednej strony mówi, że Koran jest niejasny i rozumie go tylko Bóg, że interpretacje są złe, a potem jednak interpretuje go na swój sposób. Mówi, że nie ma tam hurys, potem mówi, że hurysy są nieistotne (czyli jednak są?), a na koniec dodaje, że raj to ogrody nawadniane strumieniami (co jednak nie wyklucz dziewic), bo