#indycar McLaughlin to jest dzik - trzeci sezon w Indy i w ogóle w single seaterach, a już 3 razy wygrał, więc w porównaniu do kilku spadochroniarzy z F1 wypada super. Gdyby nie wiek, to o nim byłyby plotki o wejściu do #f1 a nie Coltonie czy Pato.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ta seria jest kozacka xD
typ w różowym bolidzie wylądował telemarkiem, dojechal do pitlane i naprawiają mu skrzywiony drążek po czym prawdopodobnie pojedzie dalej xD

#f1 #indycar
RenkaRenkeMyje - Ta seria jest kozacka xD
typ w różowym bolidzie wylądował telemarkie...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli mowa o silnikach, to w historii wyścigów mistrzostw świata F1 był jednorazowy epizod, silnika diesla . Miało to miejsce podczas Indy500 w 1952 roku, kiedy to ten wyścig wchodził w skład mistrzostw świata F1.

Na pomysł zbudowania czego nietypowo, wpadł w 1951 Clessie Cummins, założyciel firmy Cummins Engine Company, produkującej silniki. Sama firma była obecna w wyścigach już w latach 20 i 30, więc dla nich występ w Indy 500 nie
tumialemdaclogin - Jeżeli mowa o silnikach, to w historii wyścigów mistrzostw świata ...

źródło: cummins-1952-28-indy

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mega ciekawe. Na myśl odrazu też przychodzi diesel w lemans. Polacy to mądry naród. U nas kunszt silników wysokoprężnych jest kultywowany od lat. 1,9tdi zna każdy w każdej parafii.
  • Odpowiedz
Moje krótkie podsumowanie #daytona #daytona24 z #viaplay
- Wyścig świetny, na wielki plus to że wreszcie w Hypercarach coś się działo, LMP2 śledziłem mniej (o tym za chwilę), ale końcówka oddała. LMP3 tragedia - nie wiem co się tam wydarzyło, ale słaba obsada i lata nerfienia kategorii mogły zaowocować kumulacją. Auta GT - świetne i wreszcie jest tam jakaś wieksza różnorodność.
- Realizacja - oj jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie co Fernando Alonso wyniósł ze swojej współpracy z Hondą w latach 2015-17? A wyniósł na bana na występy z silnikiem Hondy także inny seriach wyścigowych niż F1.

Alonsiarz w czasie swojej przerwy od F1 w 2020 próbował zdobyć potrójną koronę i wygrać wyścig Indy 500 w USA. W tym celu na początku roku niemal udało mu się sfinalizować umowę z Andretti, zespołem z którym w 2017 zaliczył udany debiut w Indy.
tumialemdaclogin - Wiecie co Fernando Alonso wyniósł ze swojej współpracy z Hondą w l...

źródło: alonso-650x366

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy Latifiemu puzzle już się poukładały? Wiadomo co będzie robił w tym sezonie? Chętnie bym go zobaczył w Indycar żeby było porównanie do innych kierowców. Ale z tego co widzę chyba wszystkie miejsca już obsadzone. Nie wiem jak to tam działa ale niektóre zespoły mają po 2 samochody a niektóre po 3-4. Taki Latifi to by mógł sobie dokupić samochód w jakimś zespole? Czy to inaczej działa i sama kasa nie wystarczy?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gieekaa: w IndyCar zespół może wystawić tyle samochodów na ile ma kasy. Stawka nawet nie ma limitu wejść, jedynie do wyścigu wchodzi chyba jedynie max 33 samochody.

Tylko nie zawsze sama kasa wystarczy bo zespoły z czasem nie mają odpowiedniej ilości ludzi do obsługi dodatkowego samochodu, albo mogą się nie wyrabiać z produkcją części
  • Odpowiedz
Każdy kojarzy mema jak Pan Kierowca robi diaksem przy bolidzie Williamsa. To jednak bardzo podobna sytuacja miała kiedyś miejsce w rzeczywistości. Nie zdarzyło się to co prawda w wyścigu F1, lecz podczas Indy 500 w 1982 roku.

Jednym z faworytów wyścigu był A.J. Foyt, którego plany legły w gruzach na 82 okrążeniu, a konkretniej podczas zjazdu na pit stop. Po tankowaniu i zmianie opon Foyt próbował wyjechać ze stanowiska, lecz nie mógł
tumialemdaclogin - Każdy kojarzy mema jak Pan Kierowca robi diaksem przy bolidzie Wil...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do fanów #indycar. Szczególnie @barystoteles. Co bardziej zorientowani fani pamiętają o rozłamie na scenie amerykańskich open-wheeli w 1996, kiedy Tony Geroge - prezes Indianapolis Motor Speedway rozczarowany kierunkiem w jakim szło CART postanowił stworzyć własną serię, gdzie wyścigi miały się przede wszystkim na owalach - Indy Racing League. Po dekadzie walk, wielu wpadkach po obu stron ostatecznie nowy twór George'a wyszedł zwycięsko z tego starcia i
jedlin12 - Pytanie do fanów #indycar. Szczególnie @barystoteles. Co bardziej zoriento...

źródło: comment_16693889377Luo128NjdZ2Ahr3koKNXv.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jedlin12: na wstępie tytułem wyjaśnienia: nie czytałem nigdy żadnej książki o splicie i nie oglądałem na żywo wyścigów z tamtych czasów więc perspektywa z jakiej patrzę na te wydarzenia niczym nie różni się od badań historyka nt dawno zakończonych wojen ( ͡° ͜ʖ ͡°) By wszcząć ciekawą dyskusję na ten temat trzeba by odnaleźć 2 zaginione legendy polskich forów o sportach motorowych - userów o nickach Vessago i TabaccoBoy.
  • Odpowiedz
Szkoda mi tego, jak potoczyła się formułowa kariera Daniela. Niemniej szanuję go za ryzyko, które podjął. Transfery w poszukiwaniu tego zespołu, to było coś, czego podjęliby się wyłącznie ludzie z mistrzowską psychą i ambicjami.

I gdzieś tam w kościach czuję, że zupełnie niespodziewanie, Daniel Ricciardo może zostać drugim w historii, po legendarnym Grahamie Hillu, zdobywcą potrójnej korony. Monako ma, Indy 500 jest do zrobienia może i w przyszłym roku (McLaren?), a Le
c.....i - Szkoda mi tego, jak potoczyła się formułowa kariera Daniela. Niemniej szanu...

źródło: comment_1666176484Txi0kGB9eRE5GvUqbLxTNh.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach