Rasizm ma pozytywy. Widziałem na Instagramie jakiś filmik o Polsce. Zagraniczniak nagrał short, że podoba mu się nasz kraj, ale było dużo komentarzy, że Polska to rasizm bez różnorodności. Mam nadzieję na utrzymanie takiej opinii, bo taka opinia właśnie zapewnia nam, że tej różnorodności dalej nie mamy. Czy nadejdzie taki moment że niechęć do przyjmowania imigrantów będzie powszechnie uważana za troskę o swój kraj? Czy może nie uciekniemy przed multikulti bo taki
#przegryw #przegrywpo30tce #imigranci #pracazagranica #pracbaza

Czytałem wpis Mirka, który też jest już po trzydziestce, o tym, że wyjeżdża na kilka lat pracować zagranicą. W ten sposób chce zarobić na mieszkanie w Polsce. Pomyślałem, że ma to sens. Tylko tak sobie myślę w kontekście mnie, wyjadę na kilka lat pracować fizycznie, a potem jak wrócę, co dalej? Przez te kilka lat mogę wypaść z mojej branży farmaceutycznej (RA i CR) nie wiem jak
@Kopytnik_1: ja z kolei sądzę że jeżeli masz stabilna pracę w farmacji czyli przede wszystkim nie fizyczna to radzę zostać. Fizyczny zapieprz za granicą jest dobry dla dwudziesto paroletnich siuchów nie dla 30 Latków którzy mają jakąś sensowną karierę zawodową i boją się ją stracić.

Chyba że byś był w Polsce tylko robolem, wtedy będąc robolem czy tu czy tam nie ma w zasadzie większej różnicy oprócz pieniędzy rzecz jasna.
@Kopytnik_1: Też pytanie ile zarabiasz. Przecież za granicą za zapieprz fizyczny te robisz GÓRA 2000€ i ile tego odłożysz? 600€ tj 2500 złotych?
Jak zarabiasz w Polsce te 5-6k i mieszkasz z rodzicami to też tyle zaoszczędzisz.

A tak w ogóle oszczędzanie na mieszkanie to głupi pomysł co pokazała inflacja i nieustanny wzrost cen mieszkań w ostatnich latach.

Emigracja to się opłaca pracownikiem na magazynie, a jak masz jakieś wykształcenie i
W 2008 pękła bańka mieszkaniowa. Ceny spadały do 2012 - 2013 roku.

Euromajdan na Ukrainie zapoczątkowały protesty w listopadzie 2013 roku z powodu odrzucenia umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza.
W lutym 2014 Rosja zajęła Krym a w kwietniu 2014 roku rozpoczęła się wojna na wschodzie Ukrainy, która trwa do dzisiaj.

Przyczyną ostatniej fali wzrostowej cen mieszkań jest wojna na Ukrainie.

Najnowsza okładka magazynu Time sugeruje zakończenie konfliktu
TeslaPrawdziwy - W 2008 pękła bańka mieszkaniowa. Ceny spadały do 2012 - 2013 roku.

...

źródło: wojna na Ukrainie ceny mieszkań

Pobierz

Czy powyższy scenariusz jest prawdopodobny?

  • Tak 27.3% (33)
  • Nie 72.7% (88)

Oddanych głosów: 121

@TeslaPrawdziwy: no no, to Ukraina jest tak ważna, że bije na głowę i neguje wszystkie inne zmienne makroekonomiczne jako jedyna mająca wyraźny wpływ na mieszkania w PL, no teza jak z ekonomii socjalistycznej - tak chcemy aby było i tak będzie! Ukraina nie ma praktycznie żadnego wpływu na to co się dzieje na rynkach, już nie mówiąc o mieszkaniówce w tak długim spektrum czasu. Może cena mieszkań w drugim obiegu przez
@TeslaPrawdziwy: uhhh Tesla, błagam... Nie ma jednego czynnika zmieniającego wszystko, jest wiele czynników. Dyskusja o tym, z "jakiego konkretnego powodu coś się zmieniło" jest pierwszą rzeczą jaką wybija się studentowi z głowy na jakichkolwiek studiach związanych z makroekonomią przez wykładowców. Jeszcze raz tylko inaczej - stawianie tezy, która twierdzi, że z jednego konkretnego powodu coś się zdarzyło w tak szerokim aspekcie jak sytuacja makroekonomiczna szerokiej branży (a podajesz bardzo szerokie elementy