Szykuje się coś, co może być udanym horrorem sci-fi. Lepiej nawet, ze zwiastuna zalatuje klimatami, jakie ostatnim razem udały się mistrzowi Carpenterowi.
Bardzo kompetentny reżyser.
Obsada pasuje.
Co może pójść źle? Dużo: scenarzyści to ciule do entej, a reżyser ze studiem/producentami nie wygra (tragiczny przypadek System/Child 44).
Niemniej jaram się jak wiedźma na stosie. Proszę, niech to się uda.






























EDIT: chociaż na horrory(filmy) jestem niewrażliwy to np granie w Outlasta przyprawiło mnie o ciarki, interakcja z otoczeniem i tym całym 'chorym' światem jest mocniejsza niż film.