@to_jest_chyba_kurcze_zart: wiem, też go lubiłem własnie ze względu na tę grę. Aczkolwiek mój entuzjazm trochę opadł, jak była scena, że niby coś tam zabijają (dźwięki przypominały jakiegoś quake czy coś), a po zmianie ujęcia na ekranie były herosy :(
  • Odpowiedz
#heroes3

Siema. Za jakąś godzinkę lecę do kumpli na nocną sesję w Heroes III. Macie może jakieś poradniki, żeby na szybko sprawdzić od czego zacząć rozbudowę, na co stawiać w poszczególnych zamkach itd.? Katało się kiedyś to non stop, ale to było baaardzo dawno temu, trochę już wyleciało z głowy ;)
#heroes3 #heroesofmightandmagic Gra ktoś w to w ogóle jeszcze? Bo ja od początku wakacji maniaczę dzień w dzień i szukam jakichś fajnych map dla dwóch osób w sojuszu, jak ktoś ma jakieś, to chętnie przygarnę. Bo te customowe już wszystkie L i XLki oblatałem, łącznie z przerabianiem w edytorze, żeby można było grać w sojuszu na mapach, gdzie w oryginale sojuszu nie ma :|
@peterpan: ja się nie bawię raczej w fast win, tylko robię z bohatera koksa ze sporą armią i tournee po mapie. Jak jeszcze jest lot/wrota wymiarów + skakanie po zamkach, to wygrana jest w kieszeni. Szkoda że komputer jest bezmózgiem i a) robi pińcet bohaterów, b) jak przegrywa to ucieka i traci armię, zamiast albo się wykupić, albo zadać więcej obrażeń. Btw, znasz bug ze sprzedawaniem artefaktów? :>
  • Odpowiedz
@PanKawa: Znam, nie korzystam ;)

Widzisz, ja nastawiam się na zerg rusha po tym jak sporo grałem z bratem i bratem ciotecznym - sekunda opóźnienia w natarciu i już po tobie. BTW - jest jeszcze ze dwie kombinacje na fastwin: Lochy plus shakti - maks drugiego dnia idziesz ze 120 troglodytami i 7 beholderami (plus ewentualnie 3 beholderów plus do 6 harpii) i jeszcze jedna, ale raczej już nie na najwyższym
  • Odpowiedz
Co te martwe rzeczy to ja nawet nie... 8 godzin grania w #heroes3 na mapie L i koło 9 miesiąca gry coś się zbugowało i komputerowy przeciwnik miał z 10000 tytanów i z 2000 złotych golemów, do tego mapa była imba i ogólnie wyglądała, jakby ją ktoś dla trollowania zrobił, bo potem się okazało, że do jednego z zamków przeciwnika nie ma przejścia -_-

I potem rano pobudka, że piwnicę na działce
@Wulfee: Serkiem bym w sumie teraz nie wzgardził :3

To po części wina czasów w jakich żyjemy - gry mają być intensywne, dostarczać jak najwięcej przyjemności (i nie stawiać dużo wyzwań) w jak najkrótszym czasie - stąd też takie gatunki jak rtsy, przygodówki są w odwrocie, gdyż trzeba było w nie inwestować sporo czasu.

Jak zwykł mawiać kumpel: "gra obecnie, by się sprzedać musi być taka, aby otyły amerykański nastolatek, dzierżąc
  • Odpowiedz