#anonimowemirkowyznania
Halo #wroclaw
W sobotę poszedłem na grzyby. Świeżo po deszczu, najlepsze grzybobranie jak dotąd w tym roku.
W sobotę po południu w przerwie przy oczyszczaniu koźlaczków, popatrzyłem czy abym jakiegoś kleszcza nie złapał.
O! łaził po mnie i był na wysokości połowy uda (zmierzając do pachwiny).
Rozgniotłem dziada.
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kmysza: Rosną, widziałem w parkach, na trawnikach więc na pewno w lasach też, zwłaszcza, że lubi sobie deszcz popadać, a potem sporo słońca.
  • Odpowiedz
Mirki mam problem i nie problem xD znalazlem wlasnie w lesie polac kurek, na oko z 300-400 sztuk w promieniu 20m. Jeszcze czegos takiego nie widzialem ;) zabralem sie za zbieranie i zaczalem dostrzegac cos jeszcze. Pod lisciami czesto sa jakies worki foliowe, smieci itp itd. Ewidentnie ktos tu sobie dawno temu zrobil male wysypisko i smieci sie rozlecialy po okolicy. Mozliwe ze ten teren jest jakis skazony/ma w sobie cos co
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@notak1: Wątpię, w końcu foliowe worki itd. rozkładają się bardzo powoli, zrób fotkę grzybów :p A z innych śmieci to też raczej nic takiego by nie zaabsorbowały, może jakieś metale ciężkie ale to nie wiem w jakich śmieciach by były. Polecam kurki zamarynować :p dobre do wódeczki
  • Odpowiedz