#!$%@?, jak ja nie lubię okresu około wszystkich świętych.
Mieszkam zaraz przy cmentarzu... ale od końca
Własnie zjadłem obiadek a zaraz idę się myć.
Wcześniej byłem na naszym rodzinnym grobie.
Ogólnie klimat spoko, ciemno pełno zniczy, w powietrzu zapach rozkładających się liści i parafiny, nic tylko zatrzymać się na chwilę i zastanawiać nad życiem, zatrzymać wyciszyć. Ale nie dziś. Dziś #!$%@? nie ma #!$%@? że się zatrzymasz i chłonąc woń cmentarza zajmiesz