@Reevder: wszystko zależy od kontekstu, bo czesto jest tak, ze właśnie dziecko wyje, wiesza się po rodzicach robi szopki, wk%rwia wszystkich wokol a rodzice maja to w du%ie… wtedy do wyje%ania rodzina z całego pociągu. Ale jeśli rodzice skupiają się na dziecku a ono wyje i marudzi bo coś boli czy coś, no to już inna sprawa, wiadomo… ¯\(ツ)

Z doswiadczenia wakacyjnej podróży po Polszy w 2019 roku
  • Odpowiedz
@Reevder: w chu... to mam, wychowałem dwa gówniaki, był problem to je nosiłem, robiłem tak, żeby nikomu nie psuć nastroju, humoru, moje dzieci mój problem, jak płakał to starałem się uspokoić tak żeby pasażerowie nie mieli problemów. Jak się kiedyś szło na spacer z dzieckiem w wózku to się do niego mówiło i opowiadało, bo tak się młode rozwijały a teraz przypatrzcie się każda matka telefon w nos zamiast mówić
  • Odpowiedz
@chilon: @Thomasx17: ostatnio podszedłem do kozy, która zaplątała się w jakieś ciernie. Zanim ją odwiązałem, to myślała, że idę ją z-----ć więc profilaktycznie szybka sraka + sik.
Chociaż mój kolega miał teorię, że to obrona przed gwałtem na zasadzie obrzydzenia XD
  • Odpowiedz
@Thomasx17: zapewne powodów jest wiele i w naturalnym środowisku się bardziej przydają, w tym też i taki, że z wypchanymi jelitami i pęcherzem się po prostu źle biegnie.
  • Odpowiedz