Pograłem z 10h w #gothic Legend of Ahssûn i to chyba pierwszy mod, który faktycznie przypadł mi do gustu.
To samodzielny mod (kompletnie nowa historia) do #gothic2 Noc Kruka. Gra się jak w normalną grę. Bez absurdalnego poziomu trudności znanego ze stereotypowych ruskich modów.
Zdarzył się na razie jeden popsuty quest poboczny, ale generalnie jest fajny klimat.
Największa wada, to masa nudnych pobocznych fetch questów, ale na szczęście można wybrać poziom trudności "easy", na którym można sobie darować minmaksowanie expa i spokojnie można olewać nudniejsze questy.
To samodzielny mod (kompletnie nowa historia) do #gothic2 Noc Kruka. Gra się jak w normalną grę. Bez absurdalnego poziomu trudności znanego ze stereotypowych ruskich modów.
Zdarzył się na razie jeden popsuty quest poboczny, ale generalnie jest fajny klimat.
Największa wada, to masa nudnych pobocznych fetch questów, ale na szczęście można wybrać poziom trudności "easy", na którym można sobie darować minmaksowanie expa i spokojnie można olewać nudniejsze questy.

























No bo z jednej strony z samych bonusów możemy dobić zręczność spokojnie do 50 punktów, może nawet troszkę więcej. Do tego jak założymy jakieś pierścienie, amulet i pas zręczności to możemy mieć jakieś 75 punktów zręczności, a to pozwoli nam okraść większość osób. Tylko czy ten exp, który tylko z tej części osób zdobędziemy jest warty "straty" 10 PN na
jakby nie było przyjemne to bym nie grał
Komentarz usunięty przez moderatora