chciałbym odnowić stare znajomości, albo nabyć nowe, ale zupełnie nie mam wystarczającej odwagi do popełnienia tej czynności jaką jest zainicjowanie rozmowy i podtrzymywanie jej, no i jeśli chodzi o komunikatory tekstowe trzeba też liczyć się z tym, że rozmówca akurat teraz nie odpowie bo jest w pracy, jacyś goście są u niego, albo po prostu nie wie co odpisać więc się godzinami zastanawia (muszę przyznać, że jest to też moja przywara). Jeszcze
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pudzilla4545: Zawsze. W pracy jest praca, topię smutki i przemyślenia w pocie. Ale jak jestem sam i towarzyszy mi tylko szum wentylatorów komputera i trzask ognia w piecu obok... Wiesz kolego, rzadko płaczę, ale po wczorajszym swoim wpisie, który jak nigdy mi podsumował życie, musiałem rozbić knykcie o biurko, żeby się nie rozbeczeć. Dzięki, że jesteście i uprawiacie tu tą swoją poezję. Przynajmniej artystycznie się spełniacie, a ja mam kolegów.
  • Odpowiedz
Życie to efekt motyla, na który składa się każda, nawet najbardziej banalna decyzja życiowa. Można starać się, podjąć 99 dobrych decyzji, a może okazać się, że i tak za sprawą jednej z przeszłości nigdy nie zaspokoimy swoich żądz czy celów. Mózg doskonale o tym wie, dlatego codziennie nawiedza mnie sytuacjami z przeszłości, które w jego mniemaniu mogly zmienić tułaczkę na lepsze. I teraz najlepsze - on nigdy nie przestanie, bo nigdy nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirasthrope: Skoro mózg Ci podsuwa zdarzenia z przeszłości "które mogły mieć wpływ" to kopnij go w tyłek i każ przestać.
To już było, teraz nie masz na to wpływu, więc i nie ma się czym martwić. Skup się na przyszłości zamiast zerkać w tył.
  • Odpowiedz
@Mirasthrope: Ja często zatapiam się w swych myślach i tworzę alternatywne wersje mojego życia i zacząłem dochodzić do wniosku że każda podjęta przeze mnie decyzja skończyła się źle i pogorszyła stan mojego życia i stan mojej psychiki. Już popadłem w tak skrajny pogląd, że zaczynam przekonywać się, że tak naprawdę nie mam wpływu na swoje życie, które z góry zostało skazane na zagładę i nie mogę nic z tym zrobić...
  • Odpowiedz
Przegrałem już tyle wojen o szczęście że nie mam już siły by walczyć. Zgasłem. Zostało mi tylko błąkać się niczym duch po tym świecie i wygłaszac swe smutne lamenty...
#gehenna
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Podejdźcie bliżej, moje dzieci, niechże się wam przyjrzę. Tyle nowych twarzy, zagubionych i niepewnych. Wielu znajduje drogę do tego miejsca, nie wiedząc, że jest ono ich miejscem przeznaczenia. Jednakże ta pielgrzymka nie była przypadkowa. Cierpieliście i pragniecie uzdrowić swoje dusze. Rozejrzyjcie się. Nie jesteście sami.

Zebraliśmy się tu, aby wspomnieć tych, których nie ma już pośród nas. Aby opłakiwać te dusze, które były dla nas tak cenne, lecz umknęły daleko. Przemówmy teraz, niech
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach