Jezeli dziewczyna w mniej lub bardziej oficjalny sposob dala Ci do zrozumienia, ze fajny z Ciebie kumpel - czyt. frajer to pierwsza podstawowa i jednoczesnie wbre pozorom najtrudniejsza rzecza jaka musisz zrobic to OLAC JA . Tak dobrze przeczytales, masz po prostu przyjac do wiaodmosci, ze jestescie dla siebie tylko znajomymi, wiec w tej sytuacji absolutny koniec z pisaniem do Niej jak pierwszy, zaczepianie, natychmiastowym odpisywaniem na smsy, szukaniem kontaktu, zadnych wyznan,
  • Odpowiedz
Ten uczuć, gdy po roku bolesnego milczenia dzwoni do Ciebie dziewczyna, która z finezją Cię zrefriendzone'owała, a Ty szybko jak ostrze tnące wiatr zerwałeś z nią kontakt, ale postanawiasz nie odbierać, bo wiesz, że friendzone to stan permanentny i wiesz też, że samo brzmienie jej głosu wywołałoby w Tobie wewnętrzne drżenie towarzyszące Ci od tej chwili każdego dnia przez bez mała kolejny miesiąc. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe od czego liczą pierwszy dzień przyjaźni


@Limonene: pewnie to on ją sfriendzonował i ona to liczyła, nie dziwię mu się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej mirki pytanie do was
ostatnio ja i mój niebieski przechodzimy kryzys w związku zwiazany z odmiennym podejsciem do kwestii sfery uczuciowej oboje lev 26. Jestem osoba dla której ważnym aspektem jest język. Innymi słowy chcialabym być często zapewniana o jego uczuciu wobec mnie i regularnie przytulana. Chcialabym słyszeć ze mnie kocha. Zależy mu na mnie i jestem dla niego najwazniejsza Wiecie. Czasem każdy różowy lubi to usłyszeć .Niebieski natomiast
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Anon: Jeżeli w lepszym okresie związku facet pisze ci, że nie jest pewny waszej relacji to nie chcę wiedzieć co było wcześniej. Powiem ci tak - jak mi faceci zaczęli mówić podobne rzeczy (oczywiście zaraz za nie przepraszając) to wiedziałam, ze jest naprawdę źle. Oczywiście w końcu związek się kończył, bo na siłę się nic nie da. Gdyby mi teraz ukochany powiedział, że ma spore wątpliwości, że znajomi sugerują mu tymczasowe
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: póki oficjalnie nie jesteś z jednym z nich, to co za problem porandkować z drugim? Przecież to tylko randka, służy właśnie obwąchaniu się. Tylko nie dawaj zbyt wyraźnych nadziei żadnemu, a jak się zdecydujesz, to zdecydowanie odpal jednego, a bierz drugiego. I tyle.
  • Odpowiedz
Jak odróżnić ten mityczny #friendzone od normalnej fajnej kumpelskiej relacji damso-męskiej? Są jakieś wytyczne czy coś? ( ͡º ͜ʖ͡º) Bo gardzę tym pierwszym, a nie chciałabym psuć tego drugiego... Nigdy wcześniej o tym nie myślałam, ale chyba za dużo Mirko i już mi odbija i doszukuję się czegoś, czego nie ma.

#logikarozowychpaskow #zwiazki
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fryne_: Jesli nie jestescie dla siebie oboje aseksualni to ratuj sie. Jak jestescie to luzik. Tak to ogolnie dziala. Jak facetowi przechodzi przez mysl normalne ruchable z kobieta (lub na odwrot) to nie ma bata, zeby nie skonczylo sie to na mniej lub bardziej usilnych probach doprowadzenia do tego i do ew zwiazku. Smutne, ale prawdziwe.
  • Odpowiedz
CaroPlus: A powiedz mi jedną rzecz: czy tak trudno jest zagadać, zasugerować, szczerze wyznać to, co się czuje? Załóżmy, że cię wyśmieje. Załóżmy, że zerwie wszelkie kontakty. Aczkolwiek przynajmniej będziesz mieć pewność i nie będziesz zatruwał sobie umysłu. Działanie podobne póki co do Wertera. On też był w czymś w rodzaju, jak wy to nazywacie, friendzone i nie odważył się na czas powziąć jakichś bardziej ostatecznych kroków...

To jest anonimowy komentarz.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie da się wychodzić z przegrywu. W ogóle ten związek wyrazowy jest nietrafny. Czasem myślę, że wiele ludzi boi się samotności i samego siebie, żeby pakować się w jakieś związki, czy inne miłostki i wtedy takie wychodzenie z przegrywu nie ma racji bytu.
  • Odpowiedz
OP: @Djkudlaty: Nie chodzi mi o natychmiastowy związek czy ekspresowe pakowanie się do łóżka. Chodzi mi bardziej o moje problemy z nawiązaniem relacji. Znam ją od grubo ponad pół roku, czasem zamienimy kilka słów. Nadarzyła się okazja do poznania się, a ja przez 2 dni więcej niż z nią rozmawiałem to z nią milczałem. Dobrze nastraja ta rozmowa, może faktycznie zbyt dramatyzuję. Spotkam się z nią w ramach tej
  • Odpowiedz