''Wtedy (1991 - przyp. Ja) było już oczywiste, że jego dni są
policzone, ale on chciał prowadzić nadal normalne życie i tworzyć. Powiedział: „Piszcie dla mnie i nagrywajmy. Dokończycie, kiedy mnie już nie będzie”.
Potrafił wspaniale pogodzić się z losem.(...) Nie czuł się dobrze, ale jeśli było trzeba, pytał: „Potrzebujemy wokalu? Zaśpiewam.” Wypijał kilka kieliszków wódki (bardzo lubił wódkę made in Poland - przyp. Ja), opierał się na biurku i śpiewał zachwycająco, z wielką
policzone, ale on chciał prowadzić nadal normalne życie i tworzyć. Powiedział: „Piszcie dla mnie i nagrywajmy. Dokończycie, kiedy mnie już nie będzie”.
Potrafił wspaniale pogodzić się z losem.(...) Nie czuł się dobrze, ale jeśli było trzeba, pytał: „Potrzebujemy wokalu? Zaśpiewam.” Wypijał kilka kieliszków wódki (bardzo lubił wódkę made in Poland - przyp. Ja), opierał się na biurku i śpiewał zachwycająco, z wielką

































24 listopada 1991 r. w Londynie zmarł Freddie Mercury - wokalista, kompozytor, autor tekstów i lider grupy Queen.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu