Mieszkam obok domu kultury, jest wynajmowany ludziom na imprezy. W tym momencie są tam urodziny, bo słyszałem sto lat, kuce wychodzą, rzucają butelkami, kapslami, drą japy. Ogólnie mi to nie przeszkadza, ale obok jest duża kamienica, w której mieszka kilkadziesiąt rodzin, trochę dzieci jest. I się zastanawiam, jak to się ma do ciszy nocnej? Słychać głośną muzykę itp?

Nie mam zamiaru im psuć zabawy, tak czysto teoretycznie się zastanawiam.

Jeszcze kwestia poszanowania
@asdasty: Teraz ok, ale jakbym miał dziecko, i by się przez drącego japę rzucającego butelkami kuca się w nocy budziło, to bym ich tam rozniósł. Jeden gościu się żalił, bo te budynki się stykają ścianami.
Mam dwa psy. Jeden jest już starszy i ma spore problemy z wchodzeniem po schodach, w związku z czym jak ktoś z domowników słyszy, że on piszczy albo szczeka przy schodach, to schodzi i wnosi go na wyższe piętro. Drugi pies (4letni) jak zauważył że tamtego wnosimy, to po jakimś czasie sam też przestał wchodzić i teraz stoją dwa durnie pod schodami i piszczą. #psy #zwierzaczki #firstworldproblems
Taka mnie naszła #rozkimna że praca w wymiarze 8h dziennie, poza domem jest w przybliżeniu trochę ##!$%@?

8h - sen

8h - praca

2h - jedzenie (+ gotowanie, zmywanie, sprzątanie)

1h - łazienka

1h - transport (w dwie strony)

1h - zakupy, drobne porządki, jehowi i inne zdarzenia losowe

i wedle unania 3 h pozostaje np. na:

2h - kontakt z bliskimi, znajomymi

1h - dla siebie

A może 3h w ciągu
Nine Inch Nails - We're In This Together

Czas rozpocząć sobotnią noc pełną refleksji nad sensem naszego istnienia, rezygnacji w stosunku do gatunku ludzkiego oraz braku znaczenia pojedynczej jednostki w dzisiejszej cywilizacji. Ktoś za pewne powie, że pogrążanie i przygnębianie się nie ma sensu. Osobiście uważam że zrozumienie otaczającego świata i zdanie sobie sprawy z jego ciemnych stron oraz częściowe wyobcowanie się ze społeczeństwa jest najlepszym sposobem "ochrony" własnej psychiki oraz nadaniem
templlar - Nine Inch Nails - We're In This Together 



Czas rozpocząć sobotnią noc p...
Cześć Mirkeczki. Wczoraj dziewczyna z która spotykam się od jakiegoś czasu zapytała mnie czy nie chciałbym pójść do jej koleżanki na 18 urodziny. Przyjmijmy że do Ani. No i okazało się że ja znam tą Anię bo poznałem ją będąc jeszcze z moją byłą, tak więc moja była i solenizantka to koleżanki, bo chodzą do jednej klasy (licbaza). No i ta moja była będzie na tej 18 ze swoim nowym chłopakiem. No