Wreszcie zacząłem malować figurki. Długo zbierałem się, zbierałem materiały, wiedzę i takie tam, ale wreszcie mam ukończone dwie, które jako tako wyglądają. Chciałem otrzymać przygaszone, nieco brudne, ale możliwie naturalne kolory. Daleko im do ideału, lecz póki co nie w tym rzecz.

Dopiero wszystkiego się uczę i te figurki traktuję jako pole do eksperymentowania - nakładanie podkładów, zachowanie farb, dobór pędzli (wiem już, że mniejszy nie zawsze jest lepszy), mieszanie kolorów, dobieranie proporcji
Majku_ - Wreszcie zacząłem malować figurki. Długo zbierałem się, zbierałem materiały,...

źródło: figurka-1

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majku_:
Trzymasz spray zbyt blisko i prawdopodobnie nie otwierasz do końca zaworu. Więc puszka "pluje" na figurki.
Podkładuj z większej odległości, min. 20-30cm, z całkiem wciśniętym zaworem i "maźnięciami" z jednej strony figurki na drugą (tak jakbyś chciał ją przekreślić). Przy małych figurkach niestety sporo sprayu idzie w karton za figurką zamiast w nią samą ¯\(ツ)/¯ jakbyś malował dużo to może się do tego przydać aerograf. (Albo po prostu podkładuj
  • Odpowiedz