Co te #rozowepaski to ja nie. Wyskoczy koleś urody śródziemnomorskiej i 90% ma mokro w majtach i od razu daje numer (pomijam to czy prawdziwy, ale z pewnością w części wypadków tak). A potem dziwicie się, że Erasmusa nazywa się Orgasmusem.
ps. nie chciałam Cię urazić, ani zwyzywać od pasztetów.
@ruzena: spoko, nic się nie stało, tutaj lecą takie wyzwiska momentami, że nazwanie kogoś pasztetem to drobnostka ;) no i jesteś jedną z niewielu osób tutaj, które przepraszają.
Rok 1770- Thomas Cook wraz z załogą dopływa do brzegów Australii. 8 lat później, przekazano pierwsze informacje o pokładach złota na nowo odkrytym lądzie, jednakże osobę płodzącą informacje- solidnie i stanowczo ukarano. Podobny przypadek miał miejsce w 1814 roku, kiedy więźniowie podczas...
wszystko spoko ale z tym pobudzaniem gospodarki to chyba lekka przesada :D :D ???? A co do konkurencji i kryterium wyboru to dam przykład z Mojej uczelni. Najlepsi studenci skupiają się na rozwoju zawodowym od początku studiów, pracują na część etatu w dobrych firmach i nie przychodzi im do głowy składać papierów na jakieś śmieszne wyjazdy "integracyjne" typu Erasmus. Reszta studentów szuka sposobu na siebie i celuje w tego typu akcje. Kolejna
@Remasky: zależy od kraju i miasta. Na stronie twojego uniwersytetu możesz sprawdzić ile wynosi stypendium dla poszczególnych krajów. Następnie musisz sprawdzić, zapytać kordynatora o średnie koszty wynajęcia pokoju/akademika, a info o cenach da się sprawdzić.
Stawka stypendium zależy od 2 czynników: uczelni wysyłającej i kraju wyjazdu. Do krajów "tanich" (np. Europa środkowo-wschodnia) to zwykle ok. 300 €, do "drogich" typowo ok. 500 €. Ja byłem w Niemczech i dostawałem 400 €, w praktyce pokryło mi to różnicę w kosztach utrzymania - czyli mieszkając w Niemczech wydawałem (po odjęciu tegoż stypendium) z grubsza tyle samo, co tu w Warszawie. Oczywiście nie zawsze tak jest -
W sobote zamierzam przemiescic się do Szwajcarii (płn-wsch), gdyby ktoś znał jakies alternatywne sposoby podróży niz autobus (WAŻNE ŻEBY TANIO) to piszta. YOLO
@piekarSOAD Mi dają 320 euro ale jeszcze dostaje inne stypendium to tak z 500 euro mam miesięcznie plus ewentualna pomoc z domu, ale ogólnie to da się wyżyć z tego. Ale jasne że ciężko jest oszczędzać zawsze chcesz wyjść gdzieś, wypić drinka pojechać gdzieś. Ja jestem w Słowenii to tutaj trochę lepiej to wygląda ceny podobne co u nas, bony studenckie na jedzenie w knajpach, co jest super sprawą :)
Mirko kuce proszę mi obliczyć prawdopodobieństwo. Mianowicie, wracając od kolegi, który jest gejem (ja 100% straight [edge xD]), zapytałem losową osobę na ulicy gdzie jest przystanek Kaponiera (bo przesunęli), dostałem odpowiedź po angielsku. Jak się okazało, że to nie ten przystanek co mnie interesuje, zapytałem kolejną osobę, również odpowiedziała mi po angielsku. Kiedy już wlazłem do mojego nocnego, usiadłem naprzeciwko dwóch gejów narzekających na swoich chłopaków xD #poznan #homolobby
@thor666: Z matematycznego punktu widzenia liczenie takiego prawdopodobieństwa PO FAKCIE jest bez sensu. To tak jakbyś liczył prawdopodobieństwo że wypadnie te konkretne 6 liczb w totka, gdy znasz już wynik losowania