Przyjechałem do Polski odwiedzić rodzinę, niestety zapomniałem kupić konwertera do prądu. Kupiłem więc w Media Expert, kasjerka wróciła na stanowisko obok, pakuję sobie spokojnie paragony i wychodzę. Przeszedłem bramki i nagle przez słuchawki słyszę: "PRZEPRASZAM! PROSZĘ PANA! NIE WIDZIAŁAM JAK PAN KUPOWAŁ, MA PAN PARAGON?!?"
Odpowiedziałem kulturalnie że kupiłem u drugiej Pani, mimo, że na usta cisnęło się "tak, właśnie kradnę, w czym mogę pomóc?". A teraz najlepsze, w odpowiedzi usłyszałem jedynie
Odpowiedziałem kulturalnie że kupiłem u drugiej Pani, mimo, że na usta cisnęło się "tak, właśnie kradnę, w czym mogę pomóc?". A teraz najlepsze, w odpowiedzi usłyszałem jedynie



















#ehhhhhhhhhhhhh