Środek nocy. Gliniarz zatrzymuje samochód:
– Wie pan, jakimi zakosami jedzie pański samochód?
– Panie władzo, przepraszam. Wypiłem pół litra…
– To jeszcze nie powód, żeby dawać żonie prowadzić!

#dowcip
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@therifler: srodek nocy. Gliniarz podjeżdża do samochodu stojącego na podobczu, który dziwnie sie kołysze. Podchodzi a tam chlopak z dziewczyną się kochają. Gliniarz puka w szybę chłopak otwiera a policjant:
- przepraszam, mogę być następny w kolejce?
Chłopak na to:
- no spoko, gliniarza jeszcze nie j-----m
  • Odpowiedz
Do sklepu z zabawkami wchodzi kobieta z zamiarem kupienia prezentu swojej córce.
- Chciałabym kupić córce lalkę Barbie - mówi do ekspedientki.
- Proszę bardzo. Tu mamy Barbie w stroju kąpielowym za 18,90 zł. A tam Barbie w stroju wieczorowym, kosztuje 23 zł - pokazuje ekspedientka.
- A tamta na górze? - przerywa ekspedientce kobieta.
- To Barbie rozwiedziona. Zestaw kosztuje 320 zł.
- O, Boże! Dlaczego tak drogo!? - pyta kobieta.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W warsztacie samochodowym
klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyjeżdżając na krucjatę, król Artur postanowił sprawić swej żonie pas cnoty.
Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody - pas z gilotynką!
Kupił więc go Artur, żonie założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry.
Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyszła kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi:
- Chcę do mafii.
A Don jej na to:
- Nie ma żadnej mafii!
To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi:
- Chcę do mafii.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyszla kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi:
- Chce do mafii.
A Don jej na to:
- Nie ma zadnej mafii.
To poszla kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi:
- Chce do mafii.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Facet stara się o pracę.
– Zna pan angielski?
– Tak
– Jak będzie po angielsku 'parking'?
– Parking
– A syn?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach