Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza, wręcza mu 1000 złotych i mówi:
- Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania mi przysięgi małżeńskiej opuścić słowa: ślubuję ci wierność, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję z góry...
Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie stanął przed ołtarzem i wszystko szło dobrze, do momentu składania przysięgi małżeńskiej.
Ksiądz zapytał bowiem:
- Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie, posłuszeństwo wobec każdego jej rozkazu, robienie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to student z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra.

#afirmacja #negacja #humor #byloaledobre #kawal #dowcip #jestemmadrzejszyodwas #pelikan #filologia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jasiu miał za zadanie ułożyć rymowany wiersz o miejscu, w którym był na wakacjach:
"Morze, nasze morze,
A w tym morzu dziewczę hoże.
Z dala słychać syren gwizdy,
Woda sięga jej do kolan."
- Ależ Jasiu tam nie ma rymu. - mówi pani.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach