Generalnie to nie przywiązywałbym wagi do tych pomiarów na oko, zwłaszcza dokonywanych przez kobiety. One nie umieją szacować takich rzeczy, nie odróżnią 10 cm od 15.
  • Odpowiedz
@_Alessandro_: Geny to nie wszystko bo nawet środowisko i rodzina w okresie dorastania decyduje o tym czy geny zostaną wykorzystane w całym potencjale i mogą zostać zmarnowane. Zresztą geny podobno walczą o dominację w jednym organizmie.
Jak ktoś żyje w biedzie, patologii, niedożywieniu, braku dobrych wzorców i ciągłym stresie to może się nie rozwinąć, za to drugi ze średnimi genami żyjący w bogatszej, mądrej rodzinie i bez stresu to wyciągnie
  • Odpowiedz
@_Alessandro_: Mi się nigdy nie chciało maxxować będąc 4.5 z 10. Ano dlatego, że przed 30stką odkryłem cały problem przegrywu, blackpillu i związków, więc gdybym maxxował to może bym skoczył punkt jeden z górę, max 6 z 10, ale operacja plastyczna by musiała wejść z rachubę. I skutkiem byłby zamiast braku powodzenie u kobiet, powodzenia u poscianowych samotnych matek. Dlatego nie maxxuję, chyba, że hajs, bo do piwnicznego życia dobry
  • Odpowiedz
Byłem w piątek w kinie na filmie pt "F1" z Chadem Pittem. Jedyne co mogę powiedzieć to totalny mogg "just chad things", tak wygląda życie, gdy jesteś genetycznym chadem.

W skrócie emeryt Sonny Hayes grany przez Chada Pitta, wraca do formuły pierwszej, żeby wygrać wyścig wraz z kumplem zespołu mokebe Joshua Pearce. Razem tworzą taka bitwę chad vs mokebe, na początku każdy pokazuje kto jest większym moggerem alpha male, potem oczywiście zbijają
Alessandro - Byłem w piątek w kinie na filmie pt "F1" z Chadem Pittem. Jedyne co mogę...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach