#anonimowemirkowyznania
#delegacja #swieta #bozenarodzenie #rodzice #rodzina
Jestem sierotą. I to nie tylko życiową, ale tak jakby nie mam też żadnej rodziny, od rodziców zaczynając.
Co roku na wigilię zapraszają mnie do siebie rodzice różowej. Szykujemy z dziewczyną prezenty, pakujemy je, ogarniamy jedzenie na wspólny stół. Naprawdę uszczęśliwia mnie to że mogą spędzić święta razem i cieszą się swoją obecnością. Tylko ja
#delegacja #swieta #bozenarodzenie #rodzice #rodzina
Jestem sierotą. I to nie tylko życiową, ale tak jakby nie mam też żadnej rodziny, od rodziców zaczynając.
Co roku na wigilię zapraszają mnie do siebie rodzice różowej. Szykujemy z dziewczyną prezenty, pakujemy je, ogarniamy jedzenie na wspólny stół. Naprawdę uszczęśliwia mnie to że mogą spędzić święta razem i cieszą się swoją obecnością. Tylko ja

























Mirki! Pytanie do osób pracujących często w delegacjach. Jak spedzacie wieczory? Mozna czasem jajko zniesc w hotelu z nudów i się zastanawiam jak żyją inni