@tomy86: Zależy czy to coś więcej niż książka czy też tylko zwykłe czytadło dla zabicia czasu. Spore wrażenie zrobił na mnie "Piknik na skraju drogi" A. i B. Strugackich, "Eden" S. Lema czy "Ubik" P.K. Dicka. To tego typu dzieła, gdzie autentycznie jeszcze przez kilka dnia intensywnie myślałem o tym, co właśnie przeczytałem. Czegoś takiego nie mam po przeczytaniu Kinga, Koontza czy kogo tam jeszcze - ot, historie które umilają
  • Odpowiedz