Wczoraj zebrało mi się na wspominki i przypominałem sobie szalone czasy gimnazjum. Każdy z nas pewnie ma jakieś "przypałowe" historie z tego okresu życia.

Słowem wstępu: mój najlepszy przyjaciel (nazwijmy go Zbysiu) (znamy się od 2 podst) jest rekonstruktorem bitew wojennych. Potrafi godzinami opowiadać o historii, czołgach, karabinach czy najważniejsze UMUNDUROWANIU. Razem z ojcem wydawali na to na prawdę ciężkie pieniądze, a mieszkanie było pełne mundurów, hełmów czy replik broni. Kiedy wchodziło
Ja #!$%@?, ale mam #boldupy, to nie uwierzycie. #!$%@?ą mnie niesamowicie te wykopowe gwiazdy i celebryci. Jak pomarańczowy napisze jakiś śmieszny, albo ciekawy wpis, to od razu jest usuń konto, a jak się żali to "HAHA ALE MASZ BÓL DUPY BK".Z kolei jak np. kamdz napisze "HEHE NO CO TAM SUCHOKLATESY, JA TO ROBIĘ MASĘ. NAWET MI WAS NIE ŻAL xD", to od razu milion plusów i eksperci od siłowni, którzy
@utopjec: @wilczur: Wszystkich bordo powinni skoncentrować w jednej piwnicy i dać tylko jednego laptopa do obsługiwania Wykopu. To byłby piękny eksperyment społeczny, jestem ciekaw kiedy zaczęli by się zabijać ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
MIESZKAJ NA PIERWSZYM PIĘTRZE
SĄSIAD Z PARTERU SIEDZI W OGRÓDKU Z KOLEGAMI, PIJE BROWARY I GRILLUJE
WYCZAJ MOMENT JAK SĄSIADKA Z DRUGIEGO PIĘTRA NA BALKONIE PODLEWA KWIATKI (ODBICIA W OKNACH BLOKU NAPRZECIWKO I SZPIEGOWSKIE LUSTERKO Z KACZORA DONALDA POMOGŁO XD)
WYLEJ UKRADKIEM SĄSIADOWI NA DOLE TAK Z PÓŁ SZKLANKI WODY NA ŁEB I SIĘ SCHOWAJ
PANI KWIATKOWSKA, PANI TROCHIE UWAŻA Z TO KONEWKO BO MNIE NA GŁOWE LECI CZO
OJ PRZEPRASZAM PANIE
u.....o - MIESZKAJ NA PIERWSZYM PIĘTRZE
SĄSIAD Z PARTERU SIEDZI W OGRÓDKU Z KOLEGAMI...

źródło: comment_ZEYTaaWZow7rY0bPz7j1pblYp5BRbXAk.jpg

Pobierz
Mój dziadek palił przez całe życie. Gdy miałem około 10 lat moja mama powiedziała mu "jeśli chcesz zobaczyć jak twoje wnuki idą na studia, powinieneś natychmiast rzucić palenie". Łzy napłynęły mu do oczu, gdy uświadomił sobie jaka jest stawka. Rzucił palenie z dnia na dzień. Niestety było za późno, bo trzy lata później zmarł z powodu raka płuc. Byłem strasznie tym zdołowany. Moja matka powiedziała do mnie "Nigdy nie pal. Proszę, nie
Jadę sobie rano, na drodze wylotowej oczywiście kontrola - dmuchanko. A że jestem typem, który nawet w butach już, ale lubi sobie przepłukać gębę odświeżaczem z alkoholem, to dawaj radośnie otwieram szybę. Za nią # ladnapani (nie wołam) z tekstem:
P: - Dzień dobry, Blondyna Fajnadupa wydział ruchu drogowego, proszę mocno dmuchać

P: - zero zero, dziękuję, proszę jechać
J: - ale jak to, nic nie pokazało?
P: - nic, co to