Wieczorem wychodzę z psem i patrzę na niebo. Gdy jest taki wiatr jak dziś, zazwyczaj spadają gwiazdy, wtedy wymyślam sobie różne życzenia. Wczoraj miałem takie, że aż gwiazda, która spadała, zatrzymała się w połowie, jakby ze zdumienia ją zatkało. Powiedziała: „O pardon, monsieur” i taka była zaskoczona, że nie tylko nie spadała dalej, ale po chwili wróciła i przykleiła się ponownie do nieba. Ale kiedyś wezmę patyk i strącę skubaną, niech mi
Co jest najważniejsze w życiu? Najważniejsze w życiu jest stanąć twarzą w twarz ze swym największym wrogiem, ujrzeć jego krew wsiąkającą w ziemię i usłyszeć lament jego kobiety
What is best in life? To crush your enemies, to see them driven before you, and to hear the lamentations of their women.
- Widzi pan, w czasach mojej młodości hipokryzja uznawana była za najgorszą z przywar - oznajmił Finkle-McGraw. - A wynikało to z obowiązującego wówczas relatywizmu moralnego. W takim klimacie etycznym człowiek nie ma prawa krytykować innych, i słusznie, jeśli bowiem nie istnieje absolutne dobro i absolutne zło, nie ma podstaw do żadnej krytyki. (...) Doprowadziło to do ogólnej frustracji, bo ludzie, będąc z natury ułomni, niczego tak nie lubią, jak wyrażania opinii
@urs6: Fajny jest jeszcze początek, kiedy to umiera Pączek, a wraz z nim - symbolicznie - cyberpunk. Z dylogii anarchokapitalistycznej Stephensona wolę jednak "Zamieć". "Diamentowy wiek" ma kilka dłużyzn.
A rodzina zdrowa? A zdrowa zdrowa, dziękować. A ojciec zdrowy? Zdrowy, dziękować. A twoja siostra zdrowa? Zdrowa zdrowa, dziękować. A twój kuzyn, jak zdrowie kuzyna?
@KubaJam: Autorom polskiego scenariusza należy się cysterna piwa - dziękowanie, Otis i lanie wody, "słowianie mają takie bazary", Idea, wstawka o languście - kolejne części niestety nie dorównały scenariuszem
Chciałbym się na pewną rzecz poskarżyć. Otóż, od kiedy istnieje internet, tak długo pojawiają się w nim pseudo-atrakcyjno-dowcipno-żartobliwe wykłady na temat słowa na ka, na pe, na cha podpisane nazwiskiem Jan Miodek. A ja od 20 lat powtarzam, że - jak Boga kocham, najświętsze słowo honoru - to nie ja. Nawet z estrady pewien polski kabaret odczytał wykład o dupie, rzekomo mój. Ja na widowni, a to leci ze
"Sejm Czteroletni, zwany Wielkim, zawarł przymierze zaczepno-odporne z Prusami, skierowane przeciw Rosji. Sejm ten potrafił stworzyć wojsko, skarb, przeprowadzić wielkie reformy ustrojowe i społeczne. Prusy żądają od Polski w zamian za przymierze antyrosyjskie Gdańska i Torunia. Polska odmawia. Prusy zdradzają nas, układają się z Rosją, która druzgocze Polskę, dzieląc się jej terytorium z Prusami i Austrią. Historia ta dość dokładnie przypomina ostatnią historię sprzed 1 września 1939 roku."