Wczoraj miałem pogawędkę z pewnym starszym panem ('36 rocznik), który wytłumaczył mi dlaczego cyganie kradną.
Opowiadał jak to w młodości pracował trochę w Krakowie, trochę w USA i w Czechosłowacji. W Czechosłowacji był magazynierem w magazynie budowlanym, w którym pracował też cygan. Owy cygan oznajmił pewnego dnia że się zwalnia. Pan dziadek Michał spytał go wtedy o powód, a cygan na to że mało zarabia i nie da się nic ukraść bo
Co tu się właśnie #!$%@?ło Miraski xD

Jakiś mały cygan próbował ukraść torebkę mojej klientce. Ta stała sobie przed lokalem nie spodziewając się ataku ze strony małego brudasa, gdy nagle podbiegł, chwycił luźno zawieszoną na ręku torebkę i dał w długą. Za nim zerwał się znajomy owej nieszczęśnicy i po krótkim pościgu podciął brudasa, a ten wylądował ryjem na krzywym chodniku. Cała morda obdrapana we krwi i ryk na całą ulicę. Nagle
1. Bądź mną
2. Stój w kolejce na poczcie
3. Kolejka bardzo długa
4. Wchodzą trzy cyganki
5. Robią trzodę
6. Przechodzą za plecami
6. Wypuść ze swój output:
6. Wcześniej chińskie żarcie motzno
7. Smród over 9000
8. Ludzie zakrywają nosy
9. Myślą, że to te cyganki
10. Niechęć i odraza do cygaństwa zaszczepiona w społeczeństwie jeszcze bardziej.
11. PROFIT???


#cyganie #heheszki