Zwykle te memy mi się nie podobają, ale ten przywołał pewne wspomnienie.

Moja współlokatorka dostała paczkę od jakichś znajomych ale nie wiedziała co jest w środku. Przyszła do mnie, podjarana niespodzianką mówi mi o tym, a ja na to "what's in the box, what's in the fucking box?". Ona zdziwiona, chyba lekko obrażona, to jej tłumaczę, że jest taki film i tam Brad Pitt itd. Ona na to, że głupi jestem, nikt
dumnie - Zwykle te memy mi się nie podobają, ale ten przywołał pewne wspomnienie.

...

źródło: comment_15971748298jY1YCn8mQbCFdXXdQUKQA.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Medyc: Leciutko się nadęła z tego, że fajny chłopak zareagował tak samo, jak niefajny współlokator i poprosiła, żebym jej ściągnął ten film. Podobał się.
  • Odpowiedz
Chciałabym, żebyś mnie wziął na ostro w windzie" - i wtedy pukam się w łeb, bo na naszej wiosce jedyna winda to ta do nieba, jak się ktoś powiesi na suchej jabłonce.


@Badmadafakaa: xDDDD
  • Odpowiedz
- Co to?
- Szynka z wiejskiego dworku.
- Pewnie droga?
- Nie, 19 zł za kilogram.
- A to dziękuję. A to co?
- Schab czeremchą wędzony.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 182
"_Erudyta wywnioskował, że kolega zakwestionował w ten sposób jego heteroseksualizm, więc postanowił stanowczo zaprotestować poprzez w---------e mu działa na mordę._ " brzmi jak cytat z mondrej książki XD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W dzieciństwie uwielbiałem wakacje. Był to czas całkowitej wolności i twórczego, rozwijającego lenistwa.

Miałem takie wakacje, kiedy ostro grałem w GTA: Vice City. Rodzice wiadomo - w pracy. Spałem do godziny 11. Potem przychodził do mnie kumpel z klasy, ogarniałem coś do jedzenia, odpalaliśmy gierkę i przez kilka godzin robiliśmy misje i bawiliśmy się w granie na kodach, siejąc na ulicach Vice City zniszczenie. Gdy to nam się nudziło, szliśmy na boisko szkolne
piotrveyner - W dzieciństwie uwielbiałem wakacje. Był to czas całkowitej wolności i t...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotrveyner: Ja właśnie na odwrót.Jedyny kontakt z rowieśnikami jaki miałem w wakacje to jak kuzyn przyjeżdżał.Dopiero w technikum poznałem ziomków z ktorymi do dzisiaj siedzę ale mimo wszystko szkoda że nie było z kim spędzać tych najbardziej beztroskich lat
  • Odpowiedz