#blueflowerwusa
Weszłam na mirko się pożalić i przypomniałam sobie o moim biednym zaniedbanym tagu. Więc mała reaktywacja.

Do #chicago przyszła zima.
Odkąd przyjechałam ludzie opowiadali mi o tym jak będzie strasznie. Czaicie, lipiec, upały takie, że śpi się nago z zimnym okładem i nadal człowiek umiera, a ludzie straszą cię zimą? To było mega abstrakcyjne.
Ogólnie każdy mieszkający w Chicago ma jakąś historię związaną z zimą. Coś w stylu - spadło tyle
blueflower - #blueflowerwusa
Weszłam na mirko się pożalić i przypomniałam sobie o mo...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blueflower: mojemu rodzicielowi pod Chicago nawiewało często zaspy śnieżne takiej wysokości, że trzeba było z piętra z domu wychodzić bo nie dało się w ogóle drzwi otworzyć.
  • Odpowiedz
Kiedyś w Tokio spotkałem Polkę z Chicago. Dziewczyna nie widziała ojczyzny na oczy (tak mówiła o Polsce), a gadała po naszemu lepiej niż niejeden Sebix czy Mati. Tak więc nie jest u nich tak źle z językiem.
  • Odpowiedz