Obudziłem się dziś z potwornym kacem, co jest nieco dziwne bo nie piję alkoholu
ale chooj może czegoś nie pamiętam...

Poczułem też dziwny smród...

Ale nic, idę do kuchnia a tam na stole kartka od żony:

"Nie wytrzymam z Tobą dłużej

Jesteś #!$%@? nieudacznikiem

Nic nie potrafisz zrobić

Staje Ci tylko do jakichś #!$%@? kreskówek

Mam Cie dość

Wyprowadzam się do mamusi"


Czyli bolec na boku, mogłem się tego domyślić przecież wszystkie