Dzisiaj w biedrze byłem świadkiem ciekawej sytuacji.
Otóż wybierałem z córa fajerwerki (ciche, przyjazne dla zwierząt, tak napisali) I okazało się że koło mojej stopy jakiś gość dostrzegł banknot 100zl i pyta głośno "komu wypadlo". Obok mnie pepiki (mieszkam przy granicy i pełno ich u nas), nie zrozumieli o co biega. Gość ponawia pytanie, to mówię mu ze jego bo nikt sie nie zgłasza a on znalazł, na co facet że trzeba
Otóż wybierałem z córa fajerwerki (ciche, przyjazne dla zwierząt, tak napisali) I okazało się że koło mojej stopy jakiś gość dostrzegł banknot 100zl i pyta głośno "komu wypadlo". Obok mnie pepiki (mieszkam przy granicy i pełno ich u nas), nie zrozumieli o co biega. Gość ponawia pytanie, to mówię mu ze jego bo nikt sie nie zgłasza a on znalazł, na co facet że trzeba
























#biedronka #lidl
@sberatel: Może w Lidlu ale nie w Biedronce, tam na takie luksusy nie pozwalają pracownikom.