Miałem dziwny sen. Szedłem sobie takim chodnikiem między ogródkami, niedaleko był caritas i ludzie stamtąd wychodzili wyładowani bananami. Dosłownie dziesiątki bananów skitranych po kieszeniach, gdzieś w ręku takie wielkie pęki. Moją uwagę przykuł jakiś obdrapany facet w starych ciuchach. Szedł z pięciometrowym bananem w ręku. Powiedziałem, że kupie go za 100 złotych monet i on mi go oddał. Podeszła do niego jakaś baba i zaczęła się kłócić, czemu on oddał banana, że
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki moje drogie, wróciłem z pierwszej w życiu mirkowej banicji! Było ciężko jednak niczego nie żałuję, dla takiej nocnej warto;) Poza tym trochę się przez ten czas zmieniło:

Tydzień temu byłem bezrobotnym młodzieńcem z rozsypującym się poczuciem własnej wartości. Z braku laku, siedząc na wsi, śmieszkowałem na nocnej. I wtedy dostałem bana...

Dziś jestem w Danii, pracuję w zawodzie w międzynarodowej firmie zarabiając w tysiącach (chociaż na duńskie warunki to nie tak
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach