Ślubny balon przeleciał z Berlina aż na polsko-białoruską granicę, pokonując prawie 900 km. Jak poinformowały polskie służby leśne, mały czerwony balon, który zaplątał się w gałęziach drzewa w Puszczy Białowieskiej, zauważył jeden z leśników.
"Do sznurka przymocowana była mała kartka papieru, starannie zabezpieczona przed zniszczeniem" — napisało nadleśnictwo Browsk na Facebooku, publikując przy okazji zdjęcie balonu.
Na kartce widniały słowa: "Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu"






















