Niech ich ktoś uświadomi, że po to właśnie wprowadzono technikę cyfrową żeby nie miało znaczenia czy stan 0 to 0V czy 0,5 V, po przejściu przez DAC ma brzmieć tak samo, po milionowym tłoczeniu płyty tą samą matrycą ma brzmieć tak samo..
  • Odpowiedz
Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tuning odtwarzaczy CD, który praktykują użytkownicy forum Audiomaniacy.

Argumentacja popierająca ten mit mówi, że światło z lasera odtwarzacza CD odbija się od wewnętrznej i zewnętrznej krawędzi płyty i wraca z opóźnieniem do soczewki odtwarzacza, zmieniając w ten sposób liczbę bitów cyfrowych i zniekształcając dźwięk. Powlekanie krawędzi płyty CD kolorowym markerem rzekomo zmniejsza lub eliminuje ilość światła rozproszonego odbijającego brzegi płyty. A że
Roszp - Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tu...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp: Tak sobie śledze #audiovoodoo i stwierdzam że chyba muszę zmienić plan na życie i zacząć produkować audiofilskie buble ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jest istna kopalnia złota - głupoty i pieniędzy.

Wczoraj zresztą w dyskusji ze znajomym stwierdziłem że Ci ludzie co pie... takie rzeczy to muszą być akolici Warhammerowych technomantów. Ślepa wiara i nie zrozumienie podstaw fizyki i zasad działania mają już
  • Odpowiedz
@Qtavon: Myślę jednak, że nie w każdym hobby powstają towarzystwa circlejerkingu, gdzie panowie dopiero po skonsultowaniu jeden z drugim są "pewni", co słyszeli. Przecież to jest tak sugestywna metoda, że jakbym był w tym pokoju i zasugerował, że kiedyś słuchałem muzyki z CD posmarowanego smalcem i usłyszałem dociążenie średnicy, to zaraz by świniaka bili żeby też to usłyszeć.
  • Odpowiedz
ludzi ktorzy najczesciej wspieraja sie w swoich postanowieniach zamiast kwestionować.


@Qtavon: tacy ludzie są wypierani ze środowiska. Dlatego później mówią: Kiedyś też byłem sceptykiem, ale.
Ale zabolało Cię, że grupa ludzi z którymi dzielisz pasję zaczęła się od Ciebie odwracać.

Sceptycyzm jest w tym sporcie niedozwolony. Ja jestem już taką persona non grata w audiofilskich grupach, że ludzie dostają bany za wspomnienie o mojej stronie, a jak się wrzuci wpis
  • Odpowiedz
Pamiętacie Sanjayę audiovoodoo? Tego pana od kamyczków w kablach i kosmicznego Obscurum.
No to się trzymajcie, bo z własnej woli — mimo że powiedziałem, mu, że "tropię absurdy", wysłał mi swoje Obscurum do testu.
Jest to wersja "lite", której oficjalnie nie ma w sprzedaży. Mając jednak na uwadze to, że wersja standardowa kosztuje $2000, zastanawiam się, czy ten STOLEC nie jest droższy od moich kolumn.
Zanim zmierzę się z szamanizmem, czeka mnie jeszcze recenzja
Roszp - Pamiętacie Sanjayę audiovoodoo? Tego pana od kamyczków w kablach i kosmiczneg...

źródło: comment_MbC4i6hc2keaEr1WtE0F2sNWk3YY6JNH.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp: Pewnie ze względu na wersję lite, jestem przekonany, że po powąchaniu wersji standardowej odczuwałbyś muzykę jak nigdy przedtem.
  • Odpowiedz
Ostatecznie wolałem transmisję USB. Czułem, że muzyka jest teksturalnie i tonalnie pełniejsza i cięższa. Utwór, który jako pierwszy złapał mnie na dobre, to utwór Jimmy'ego Rowlesa „The Peacocks” (…). Czytnik kart wydawał się ostrzejszy i w porównaniu z USB nieznacznie „rozebrany”. Przez USB kontrabas Eddiego Gomeza był bardziej porywczy, talerze Eliota Zigmunda miały więcej treści, a przede wszystkim fortepian Billa był bogatszy i mocniejszy w prawym górnym rogu.


@Roszp: ciagle
  • Odpowiedz
O tym wspaniałym urządzeniu mówiłem już na łamach mojego podcastu. Nordost Qpoint, czyli kosztujący 3190 złotych synchronizator rezonansów wsuwa się pod odtwarzacz CD czy inny element toru audio. Można użyć kilku synchronizatorów, wtedy ich działanie ma się sumować xD
Qpoint emituje fale elektromagnetyczne. Te same, przed którymi audiofile bronią się rękoma i nogami. Tym razem jednak te fale są dobre! Wiadomo – punkt widzenia zależy od tego, ile kosztuje miejsce ;)

Częstotliwość
Roszp - O tym wspaniałym urządzeniu mówiłem już na łamach mojego podcastu. Nordost Qp...

źródło: comment_W8WqAf4acH0yKin4C1TjWz8c0f3EQGN5.jpg

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 101
@Roszp zalecam kupienie co najmniej sześciu sztuk tego cudownego neutralizatora, tak aby wyciszyć to "coś", co było wcześniej „pod” dźwiękiem, "nad" dźwiękiem i z każdej strony świata w stosunku do dźwięku.
Mówię Ci Mariusz, to trzeba poczuć.
  • Odpowiedz
@Roszp: Szanuję za te wpisy bo mi uświadamiają jak ludzie potrafią odpłynąć w swojej 'pasji' i nie tylko audiofile to taki odłam, na "poważniejszych" forach rowerowych też się dobe jaja dzieją xD
  • Odpowiedz
Dlaczego audiofile mający bzika na punkcie sekcji zasilania i jej wpływu na odsłuch nie zasilają swoich wzmacniaczy po prostu z akumulatorów? Idealny przebieg napięcia, zero tętnień, zero brumu. Wystarczyłoby spiąć w szereg dwa akumulatory samochodowe i mamy sekcję zasilania, która "czystością" bije na głowę wszelkie super kable zasilające, filtry sieciowe i inne duperele.
#audiovoodoo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 542
@Roszp różni producenci korzystają z różnych mieszanek do wytworzenia płyt. Laser inaczej penetruje każdą z tych mieszanek. Z resztą laser laserowi nierówny - ale to jest zagadnienie na oddzielny wpis.

Mówię Ci Mariusz to trzeba poczuć.
  • Odpowiedz
@Roszp: widać że amatorzy, nikt nawet słowem nie wspomniał o szlifowaniu krawędzi płyty i pomalowaniu zaszlifowanych specjalnym flamastrem, szkoda strzępić ryj, odtwarzacz też pewnie jakiś noname i stoi na szafce dalszych błędów nawet wymieniać mi się nie chce ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
I jeszcze jeśli ktoś nie kojarzy frezarki do płyt:

Urządzenie poprawiające jakość odczytu danych z płyt CD, DVD. Jego działanie jest bardzo proste. Polega na mechanicznym "skrojeniu" krawędzi płyty pod odpowiednim kątem. Warstwa z danymi nie jest naruszana. Ostrze wykonane jest z węglika wolframu i wystarcza na obróbkę ok. 2000 płyt. Po obrobieniu płyty brzeg zabezpieczamy flamastrem. Płyty "spreparowane" w ten sposób mają również zdecydowanie lepsze właściwości mechaniczne.


Cena – 3800 zł
  • Odpowiedz
@Scutacarus: To są prawdopodobnie panowie w średnim wieku, którzy poza swoim kółkiem świata nie znają. Oni mówią do siebie po imieniu na tym forum, mimo że każdy posługuje się nickiem.
Sprawdź sam (nie oddaję za onkologa):
LINK
  • Odpowiedz