To jeszcze ciekawostka na wieczór:
Tak, to są odbojniki do drzwi po circa 16,50 zł/szt ze ściągniętą gumą. Zgadza się waga i wszystkie wymiary.
I o ile kreatywność bardzo cenię, to widzę problem, gdy ktoś próbuje robić biznes na takich bzdurach.
A nasz pomysłowy Audiomir wystawił to jako antywibracyjne nóżki pod gramofon, które można nabyć za 150 zł.
Wiadomo – płacimy za lata testów odsłuchowych różnych odbojników.

#
Roszp - To jeszcze ciekawostka na wieczór:
Tak, to są odbojniki do drzwi po circa 16...

źródło: comment_u2MI3VdXwuDIONhzQq14LRTG2r6IStmW.jpg

Pobierz
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
ale to są dwie różne rzeczy.


@Booty_Gurl: przypadkiem o tych samych wymiarach, konstrukcji, wyglądzie i wadze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z takich odbojników bez problemu ściągniesz gumę.
  • Odpowiedz
Po czytaniu takich rzeczy chyba zaczne jakies medytacje i prace nad umyslem bo widze ze wiara w lepsze brzmienie poprawia je bardzo znacznie, na cholere wydawac tysiace na sprzet skoro auto sugestia zalatwia sprawe? 2tyg medytacji i z moich glosnikow za 2tys zrobia sie takie za 65 tysi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 318
@Roszp zamiast krytykować, to lepiej sam byś otworzył firmę, która pomogła by ludziom w potrzebie.

Mówię ci Mariusz, join the dark side.
  • Odpowiedz
Shun Mook powraca z dociskiem do płyt winylowych, który wykonany jest z suszonego wrzośca hebanowego. Shun Mook to firma, która oferowała różne dziwne wahadła i cuda, które oparte były na japońskiej technologii znanej pod nazwą Feng Shui ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oni wprost sprzedają magię:

Bardzo ciężki, stuletni korzeń hebanu, zanurzony w bagnach Afryki, ma wyjątkową moc, jakiej nie ma żadne inne drewno. Wibracje generowane przez diamentowy trzpień w rowku winylowym
Roszp - Shun Mook powraca z dociskiem do płyt winylowych, który wykonany jest z suszo...

źródło: comment_wYYBdCeq3F8N00izWOmb0LFgKMAJQpuK.jpg

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Qtavon: Źle zadane pytanie, powinno być – Czy nie szkoda im przekształcać kawałek stuletnich zasobów drzewnych na 18430 zł?
Wiadomo, że nie szkoda ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@Roszp: nie chcę być tym czepialskim i nudnym ziomkiem, który psuje dobrą zabawę, ale feng shui to chiny, nie japonia ;D
chyba, że to nazwa własna technologii wymyślonej przez jakąś japońską firmę, to kij mi w oko ;d
  • Odpowiedz
Kolejny "kwantowy" bzdet na rynku audio. Quantum Symphony od ADD-POWR ma "znacząco polepszać wydajność każdego systemu audio lub kina domowego przez wykorzystanie technologii stabilizacji pola elektromagnetycznego". Podkreślam — KAŻDEGO i to ZNACZĄCO.
Więc już nie, że jakieś tam lekkie fiu-bździu, ale z miniwieży zrobi Luxmana.

Działa to na tej samej zasadzie, co znajomy już Qpoint od Nordosta, z tą różnicą, że wygląda jak bulbulator sklejony w piwnicy pierwszego z brzegu Audio Zdzicha. Do skrzyneczki
Roszp - Kolejny "kwantowy" bzdet na rynku audio. Quantum Symphony od ADD-POWR ma "zna...

źródło: comment_yu3ksE8dxxDwRx8MD9avaPV0wd5jl41g.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Bezpiecznik topikowy ma całkiem proste zadanie, w skrócie – ma się przepalić w odpowiednim momencie, żeby uniknąć np. Dalszych uszkodzeń układu znajdującego się za nim, albo… pożaru.
Nasi krajowi elektrycy-magicy opatentowali niezwykły myk na przepalające się bezpieczniki w sprzęcie elektronicznym – wymieniali je na śrubki czy inne pręty. Problem przepalania znikał. I co z tego, że takie cudo nie spełniało swojej podstawowej funkcji?

Trochę nie chce mi się wierzyć, że ta wieloletnia
Roszp - Bezpiecznik topikowy ma całkiem proste zadanie, w skrócie – ma się przepalić ...

źródło: comment_QhwK6e6YbrQtpXuqdiqPQ1fezr5CROlg.jpg

Pobierz
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
#audiovoodoo
Polecam temat.
https://www.wykop.pl/link/5166423/testy-audio-dlaczego-nie-zawsze-warto-wierzyc-wlasnym-uszom/#

Mimo wszystko większość źródeł komputerowo / telefonicznych określę jako niedoskonałe. Dlaczego? Jedna podstawowa wada - słychać (i to nie trzeba mieć uszu nietoperza, tylko wystarczą nawet przeciętnej jakości słuchawki) "część cyfrową". Różne takie piski i zgrzyty związane z przesyłaniem danych w komputerze, mającym wpływ na obciążenie linii zasilających, a przez to pośrednio na dźwięk w słuchawkach.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@biczek tyle że kiedyś naprawdę tak było :D układy audio były słabo separowane na płytach głównych, dlatego do sygnału przedostawał się szum z płyty głównej. Było to o tyle śmieszne, że szum mogłeś wywołać ruchem myszką ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Ileż to razy czytałem, że ktoś w ślepym teście dokonuje czegoś, czego nikt jeszcze nie dokonał i oczywiście – nikt nie udokumentował. Tyle, że jak się zamknie oczy, to nie będzie to ślepy test...
Więc właśnie – dlaczego nie zawsze warto ufać swoim uszom. Przecież ja słyszę, pan słyszy i pani słyszy?
Przecież nie widziałem, jaki kabel czy inny jonizator był testowany, a wszyscy obecni na odsłuchu jak jeden mąż się zgadzamy, że różnica
Roszp - Ileż to razy czytałem, że ktoś w ślepym teście dokonuje czegoś, czego nikt je...

źródło: comment_4QdjCRXnmpwSp84SfrqBlrilrBSeYAdS.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
35 plusów i na głównej, ale potem przyjdzie a__s i powie że to algorytm

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
Niech ich ktoś uświadomi, że po to właśnie wprowadzono technikę cyfrową żeby nie miało znaczenia czy stan 0 to 0V czy 0,5 V, po przejściu przez DAC ma brzmieć tak samo, po milionowym tłoczeniu płyty tą samą matrycą ma brzmieć tak samo..
  • Odpowiedz
Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tuning odtwarzaczy CD, który praktykują użytkownicy forum Audiomaniacy.

Argumentacja popierająca ten mit mówi, że światło z lasera odtwarzacza CD odbija się od wewnętrznej i zewnętrznej krawędzi płyty i wraca z opóźnieniem do soczewki odtwarzacza, zmieniając w ten sposób liczbę bitów cyfrowych i zniekształcając dźwięk. Powlekanie krawędzi płyty CD kolorowym markerem rzekomo zmniejsza lub eliminuje ilość światła rozproszonego odbijającego brzegi płyty. A że
Roszp - Smarowanie płyt zielonym flamastrem to tylko jedna z propozycji na wiejski tu...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@Roszp: Tak sobie śledze #audiovoodoo i stwierdzam że chyba muszę zmienić plan na życie i zacząć produkować audiofilskie buble ( ͡° ͜ʖ ͡°) To jest istna kopalnia złota - głupoty i pieniędzy.

Wczoraj zresztą w dyskusji ze znajomym stwierdziłem że Ci ludzie co pie... takie rzeczy to muszą być akolici Warhammerowych technomantów. Ślepa wiara i nie zrozumienie podstaw fizyki i zasad działania mają już
  • Odpowiedz
@Qtavon: Myślę jednak, że nie w każdym hobby powstają towarzystwa circlejerkingu, gdzie panowie dopiero po skonsultowaniu jeden z drugim są "pewni", co słyszeli. Przecież to jest tak sugestywna metoda, że jakbym był w tym pokoju i zasugerował, że kiedyś słuchałem muzyki z CD posmarowanego smalcem i usłyszałem dociążenie średnicy, to zaraz by świniaka bili żeby też to usłyszeć.
  • Odpowiedz
ludzi ktorzy najczesciej wspieraja sie w swoich postanowieniach zamiast kwestionować.


@Qtavon: tacy ludzie są wypierani ze środowiska. Dlatego później mówią: Kiedyś też byłem sceptykiem, ale.
Ale zabolało Cię, że grupa ludzi z którymi dzielisz pasję zaczęła się od Ciebie odwracać.

Sceptycyzm jest w tym sporcie niedozwolony. Ja jestem już taką persona non grata w audiofilskich grupach, że ludzie dostają bany za wspomnienie o mojej stronie, a jak się wrzuci wpis
  • Odpowiedz