Robiłem wczoraj zakupy w Auchanie, 2 puszki energetyka, a za 4 minuty miałem być w robocie kilkaset metrów dalej. Widziałem, że kasjer (dziadeczek) nie radzi sobie z otwieraniem reklamówek, więc mówię:
- Nie trzeba reklamówki.
Cisza.
- Nie trzeba reklamówki.
- Trzeba trzeba.
- Nie, nie trzeba.
- Proszę Pana, zarządca tego budynku lepiej wie, czy Pan potrzebuje reklamówki.
CO #!$%@?? Mam pieprzony plecak na plecach, zresztą równie dobrze mógłbym wziąć te