@IdillaMZ: No i niech się dogadują. Mają silną diasporę i trochę są jak Żydzi, więc niech biorą z nich przykład, handel mają we krwi w końcu byli jedną z najbogatszych społeczności w imperium tureckim. Sojusznikiem w UE jest Francja, a z Iranu mogliby czerpać ropę i gaz.
  • Odpowiedz
Azerbejdżan ostrzelał granicę z Karabachem.
Parlament Europejski potępił działania Azerbejdżanu w Górskim Karabachu (w sumie brzmi to brzmi jakby UE uznawała ormiański separatyzm).
Z drugiej strony Armenia chce złożyć gotowość rozmów pokojowych do OBWE. Francja i Turcja, Rosja moglibybyć mediatorami.
#armenia #azerbejdzan #uniaeuropejska
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wroper: o ile Azerowie chcą zniszczyć Armenię, tak starają się raczej dobrze żyć z Rosją i nie wchodzić jej w drogę. Jeszcze do niedawna największym sojusznikiem Azerbejdżanu była Rosja, ale od czasu gdy Sułtan urósł w siłę, Rosja spadła na drugie miejsce za Turcją.
  • Odpowiedz
@MaszynaTrurla: mają wojsko w Karabachu; Azerbejdżan mógłby znowu zaatakować, ale mogłoby się spotkać ze sankcjami np. ze strony Francji, która popiera Armenię( francuski senat wezwał do uznania Górskiego Karabachu).
Znowu Francja ma często na pieńku z Turcją.
  • Odpowiedz
@Mirzani: Więcej niech pojedzie, to może Azerbejdżan skorzysta z sytuacji. Szcerze mówiąc, to byłem po ich stronie jak ostatni Armeńsko-Azerbejdżanski konflikt się zaczął, ale po akcjach z wysyłaniem armii do tłumienia protestów w Kazachstanie i popieraniem/ignorowaniem rosyjskich działań, to życzę Azerom jak najlepiej.
  • Odpowiedz
@sneznykockodan: Armenia nie ma za bardzo nic do Ukrainy, tak jak Włochy i Japonia w 1939 r. nie miały nic do Polski. Iran i Armenia mają bardzo dobre stosunki, to jedyny sąsiad oprócz Rosji z którymi trzymają sztamę.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yungdupa: info od kogoś, kto tam mieszka mam takie, że uszaty Nikol nie wie co ma zrobić, jak się zachować w tej sytuacji, z 1 strony musi wesprzeć Rosję ale z drugiej boi się Turcji i Azerbejdżanu. Nie chce kolejnej wojny, na którą Armenia nie jest gotowa. Faktycznie kiepska sytuacja, a co do tego, kogo mi szkoda, to każdego mi szkoda, Rosjan też.
  • Odpowiedz