Wpis z mikrobloga

@Mirzani: Więcej niech pojedzie, to może Azerbejdżan skorzysta z sytuacji. Szcerze mówiąc, to byłem po ich stronie jak ostatni Armeńsko-Azerbejdżanski konflikt się zaczął, ale po akcjach z wysyłaniem armii do tłumienia protestów w Kazachstanie i popieraniem/ignorowaniem rosyjskich działań, to życzę Azerom jak najlepiej.
  • Odpowiedz