Wywieszono u mnie w akademiku taką karteczkę.

Chodzi o pedała którego wszyscy współlokatorzy gnębią żeby się wyprowadził, wprowadza się do następnego pokoju i jest to samo (ale to jedyny sposób). Przecież nikt nie pójdzie do administracji z prośbą o wyrzucenie pedała z pokoju.

I dobrze chłopaków rozumiem, sam fakt że ktoś jest innej orientacji mnie obrzydza, a jeszcze z kimś takim mieszkać.. Jestem tolerancyjny, tyle że do pewnego stopnia - nie mam
Pobierz
źródło: comment_MgKMAo1BweFCrA17Ani6VNnCEq31TrJt.jpg
@kessubuk: Raczej nie ma, zresztą od zeszłego roku za mieszkanie w akademiku też się płaci podatek (wcześniej było to zwolnione z podatku) który wynosi jakoś 8% ;)

Tak, możesz tak mówić chociaż warto pamiętać, ze uczelnie wyższe mają też inne źródła finansowania, które bywają bardzo dochodowe
Życie mnie czasem przeraża. Siedzę w kuchni w akademiku, robię obiad, wchodzi zdecydowanie otyla dziewczyna. Gada w jakimś chłopakiem, ze obiad sobie robi, tylko nie wie co zje jutro na obiad bo ten robi na dziś tylko. I wszystko spoko, ale mój obiad na dwa dni jest mniejszy, niż jej na dziś...

No ale to pewnie geny ją tak spasły

#akademik #zyciewakademiku #gruberozowepaski

@erwit: sam nie mieszkałem nigdy z obcokrajowcem, ale wszyscy znajomi którzy mieszkali (szczególnie z tymi z bliskiego wschodu) skarżyli się na straszny syf jaki po sobie zostawiają - najciężej jest przy oddaniu pokoju, bo oni po prostu mają #!$%@?
siedzę sobie w #akademik (typowo januszowy) i przychodzi do mnie kolega z roku.. gadka szmatka, słyszy że coś pierdzi ze słuchawek i pyta: co słuchasz? Nie oczekując na odpowiedź zakłada moje słuchawki na uszy, skrzywił się jakby się zesrał i mówi: "ty jakiś #!$%@? jesteś czy coś ćpasz? " Spoko..

#muzyka #janusze