Odnoszę wrażenie, że w przypadku afery #lekarz100k pomimo kolejnych dowodów, spraw i przykładów temat może się po prostu rozejść po kościach. Tylko k---a nie jest kwestia jednego gościa, który się dorobił na boku. Problem polega na tym, że cały system pozwala na to, żeby robić z publicznej kasy prywatny folwark. A my? My czekamy w nieskończoność w kolejkach a jak ktoś ma większy problem to zostaje zrzutka.pl albo pomagam.pl bo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach