Mówią, co się dzieje w sklepach. Kasjerki z bezsilności załamują ręce

Sklepy przeżywają przedświąteczne oblężenie. - Ludzie wariują - mówi Barbara, jedna z pracownic w popularnej sieci sklepów. - Wczoraj przyszedł pan i spytał, dlaczego na sklepie nie ma już lasek wanilii. Gdy wytłumaczyłam, że się skończyły, stwierdził, że "tak źle to za PRL-u nawet nie było".
z- 4
- #
- #
- #
- #
- #





















Komentarz usunięty przez moderatora