Tydzień temu byłam ulubienicą menagerki. Dzisiaj pierwszy raz odmówiłam jej pójścia na zastępstwo na 12h. Już nie jestem ulubienica, tylko mam karygodne podejście do pracy XD zawsze wszyscy mi mówili, żebym nie zgadzała sie na wszystkie zastępstwa, bo nie dość, że będę dosłownie na wszystkie wysylana (przepracowane 140% godzin we wrześniu), to jak raz sie nie zgodzę, to będzie drama. Ale jeszcze tylko dwa tygodnie ;3 #pracbaza
Wczoraj włączyłam pakiet internetu 2 giga w play (na kartę). Do teraz działa mi tylko messenger i to mega wolno. Ktoś poza mną też miał kiedyś taki problem? Samo się włączy w końcu, czy dzwonić gdzieś po obsługach klienta? #play
Mireczki, czy na umowie o pracę może być wpisana kwota niższa niż minimalna krajowa z zastrzeżeniem, że jeśli bonusy pracownicze, premie motywacyjne itp nie zapewnią minimalnej, to pracodawca i tak ją zapewni? Tak w skrócie wygląda to w ten sposób: -1550m/brutto -bonusy pracownicze, premie motywacyjne itp -w przypadku nieosiągnięcia pułapu minimalnej krajowej pracodawca sam ją zapewnia.
Czyli tak przykładowo, jeśli z premii motywacyjnej, bonusów i podstawki wychodzi 1800 brutto, to pracownik otrzyma 1850 brutto.
@yoreciv: nie, chodziło mi tylko o ten zapis dot. wynagrodzenia. Nadgodziny to osobna kwestia i musi to wypłacić.
4. Do obliczenia wysokości wynagrodzenia pracownika przyjmuje się przysługujące pracownikowi składniki wynagrodzenia i inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, zaliczone według zasad statystyki zatrudnienia i wynagrodzeń określonych przez Główny Urząd Statystyczny do wynagrodzeń osobowych, z zastrzeżeniem ust. 5. 5. Przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia pracownika nie uwzględnia się: 1) nagrody jubileuszowej; 2) odprawy
Jeszcze 4h w pracy, żeby jutro pierwszy raz od dwóch tygodni mieć wolny dzień bez żadnych obowiazkow, latania po urzędach, rozmowach, bez żadnych całodniowych podróży pociągiem itp.. Jedynie do lekarza po antybiotyk czy cokolwiek innego i cały dzień z grami i serialami (。◕‿‿◕。) #szczescie #pracbaza
Księgowa namieszała mi dość mocno przy zakładaniu działalności gospodarczej. Musiałam dzwonić dzisiaj do urzędu skarbowego, żeby dowiedzieć się, co zrobić, jak to naprawić. Spędziłam jakieś pół godziny rozmawiając z kilkoma paniami, mając około 10 przekierowań, opowiadając kilkukrotnie cała historię z tym związaną. W pewnym momencie jedna z Pań ładnie podsumowała całą sytuację. ,,Pani księgowa jest p----------a i s---------a".
Niedospane noce, siadanie po 12 godzinach w pracy do zadania, ale dałam radę- projekt dający mi możliwość dostania się na staż wysłany ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Dziękuję @Kontra @Kuskoman za pomoc i szkolenie, a @Perlo za pizzę i motywowanie :D Teraz tylko trzymajcie kciuki, żebym dostała się do kolejnego etapu rekrutacji.
Startuję w rekrutacji na staż jako programista. Dostałam zadanie do rozwiązania i jak tylko wróciłam do domu, to zaczęłam pracować nad nim (wszyscy rekrutowani mają czas do 11 IX na przesłanie rozwiązania. Ja niestety dopiero dzisiaj mogłam iść na rozmowę, więc de facto mam najmniej czasu na to). W pewnym momencie szukałam w googlach czegoś związanego z nim (mimo wszystko jest to dla mnie nowy język) i znalazłam na jednym forum programistycznym
@yoreciv: Napisz po prostu, że znalazłaś kompletne rozwiązanie tego zadania i wolałabyś zrobić coś co pokaże Twoje zdolności programistyczne a nie copy/pasta skill.
Pięć ciosów nożem przyjął na własne ciało bezdomny pitbull, broniąc przed atakiem nieznajomą sobie kobietę. Nagroda za ten bohaterski czyn odmieniła jego ż...
Paczka od @Screenshu właśnie do mnie dotarła :D jak tylko dojdę z nią do domu po pracy zaczynam pakowanie paczek do kapitanow ;3 spoooro waży, więc ciężko będzie mi wysłać wszystko na 1 raz, ale zrobię co mogę :) #mirkocup
Hej wykopki. Jak część z was wie, mój różowy pasek chce w najbliższych miesiącach zacząć terapię komórkami macierzystymi celem wygrania z zanikiem mięśni. Przydałaby się do tego wasza pomoc ;) Więcej w powiązanych jak i na samej stronie.
Od jakiegoś czasu pracuję w pewnej polskiej sieci zakładów bukmacherskich. Mogę opowiedzieć o tym, jak wygląda standardowy dzień w kwestii procedur, rodzajach klientów, plusach i minusach takiej pracy oraz wszelkiego rodzaju korzyściach i zakazach itp.
@czysiu12: Wymagań nie ma zbyt dużych. Wystarczy umiejętność obsługi komputera, ogarnięcie. Nie można też być uzależnionym od hazardu (jeśli ktoś przejawia takie objawy przy rozmowie rekrutacyjnej, to najprawdopodobniej odpadnie z miejsca).
Co do obowiązków, to oczywiście zachowanie czystości, pilnowanie, czy stan finansowy na punkcie się zgadza (nie może być zbyt dużo lub zbyt mało pieniędzy w punkcie), ciągłe zaznajamianie się z nowymi ofertami, typami gier. Dodatkowo wszystkie rozliczenia finansowe pod
@Januszpol: u mnie nigdy nie było takiej sytuacji i nie słyszałam też o takiej, a sporo różnych rzeczy słyszałam od innych ludzi z branży :)
edit: przypomniało mi się, jak raz ktoś chciał kasjerce wmówić, że zapłacił banknotem 200zł, a w rzeczywistości zapłacił 100zł, ale nie jest to bezpośrednio związane z tą pracą, bo takie rzeczy wszędzie się zdarzają
@h0gan: Są :D Najczęściej są to osoby w okolicy 20 lub 30 lat. Ci, którzy mają po 20 grają bardzo ostrożnie, niskie kursy, pewniaki i dzięki temu wygrywają. Panowie w okolicy 30 lat grają już wyższe kursy, wyższe stawki. Oni wygrywają dużo wyższe kwoty. Jest tak przez to, że mają nie tyko wiedzę o samym sporcie (lub wydarzeniach) na który stawiają, ale też o samej bukmacherce
@baltor2004: 1. Nie, nie możemy obstawiać ( ͡°͜ʖ͡°) 2. Najskuteczniejszy (moim zdaniem i z mojej obserwacji) to system blokowy, gdzie typy układa się w bloki i obstawia się, że wejdzie minimum dana ilość- przykładowo jest 5 bloków i w każdym po 3 wydarzenia. Klient obstawia, że wejdą dwa z nich. Dając w dwóch blokach pewniaczki, w pozostałych już mieszanie (raz pewne, mniej pewne, bardzo
@Hasky: Standardowy dzień wygląda tak: Przychodzę, drukuję ofertę, rozwieszam (trwa to około 30-40 minut, trzeba wydrukować około 400-600 stron), sprawdzam czy są jakieś dodatkowe oferty spoza standardowych, o których potem przez cały dzień informuję klientów.
W ciągu dnia, to oczywiście drukowanie kuponów, przedstawianie dodatkowych ofert o których wspomniałam powyżej, sprzątanie, tłumaczenie dlaczego danego kuponu nie można puścić, pilnowanie, czy ktoś nie chce przypadkiem prać
@pawmie: Najwięcej jest panów po 50 roku życia. Wbrew pozorom Sebixy prawie w ogóle nie przychodzą. I wbrew opinii jakie słyszałam, to większość klientów to bardzo kulturalni i wychowani ludzie. Oczywiście zdarzają się wyjątki, którzy potrafią nawet zwyzywać, jak im coś nie pasuje, ale na szczęście pojawiają się bardzo rzadko ;)
@vasil: Nie tylko, ale zdecydowana większość to kobiety. Bierze się to stąd, że mniej kobiet gra a nie chcą, żeby przy kasie siedział ktoś, kto lubi sobie puścić kupon :)
@Artic: Są to osoby, które wiedzą, kiedy bukmacher pomylił się przy wrzucaniu kursu, kontrolujące kursy na bieżąco- niektóre życiowe wydarzenia z życia sprawiają, że przykładowo kurs na daną drużynę/osobę/wydarzenie znacznie spadnie. Dopiero wtedy takie osoby puszczają kupon, bo znają wydarzenie, a bukmacher nie zdążył zmienić kursu.
@vasil: Nie, zdecydowana większość klientów to porządni ludzie zachowujący kulturę, uczciwi. Zdarzają się wprawdzie bardzo niemili i chamscy ludzie, ale nie na tyle, żeby nie móc ich wpuścić do punktu.
Chociaż wszystkie niepełnoletnie osoby są na czarnej liście, nie mogą nawet przejść za próg (nawet jeśli mają po 2 miesiące i ich wózek prowadzi rodzic :D)
@granfist8: Raz przyjechał jeden pan na rowerze (wykładowca uczelniany). Zapytał, czy może wejść z rowerem. Oczywiście zgodziłam się (i tak muszę umyć podłogę). Wprowadził go, wyszedł na chwilę, przyszedł i dał mi w podziękowaniu soczek. Ogólnie te bardziej ciekawe historie opowiem pod wieczór, jak tylko je sobie przypomnę/uporządkuję :)
Co do dziadków podrywaczy, to zależy. Są tacy, którzy są mili i podrywają na zasadzie ,,Jakbym był 60 lat młodszy, to
@telestonoga: za dużo o takich rzeczach nie wiem :< WIem tyle, że sieciówki oferują możliwość założenia punktu (w sensie o tym, gdzie jest punkt często decydują osoby, które będą go nadzorować, a nie ci, którzy są najwyżej w hierarchii). Co do kwestii formalnych, to trzeba mieć certyfikat o znajomości ustawy hazardowej, wiedzy na temat prania pieniędzy i trzeba mieć zaświadczenie o niekaralności
@vasil: Zdecydowanie. Za wpuszczenie niepełnoletniego do punktu są wysokie kary z urzędu celnego (około 600 złotych). Niekiedy pojawiają się osoby, które i tak wejdą z dzieckiem i nie dadzą się wyprosić, to po prostu nie można im puścić kuponu i przy stawianiu oporów zadzwonić na policję. Takie osoby będą blokować okienko, bo nawet jeśli nie będą sami puszczać kuponu, ale będą w punkcie z dzieckiem (nawet jeśli staliby za progiem),
@vasil: ja nie, ale koleżanka miała. U mnie akurat trafiali się normalni rodzice. Wypisywali typy jednocześnie patrząc, czy dziecko przypadkiem nie wejdzie za próg :D
@panjan1111: Aj, jakoś je przegapiłam, przepraszam ;_; 2. Są ;) Nie wymienię Ci niestety jakie (chyba @Oskarek89 bardziej się orientuje z tego co gadaliśmy ostatnio :D) Potrzebne są też różnego rodzaju certyfikaty udowadniające wiedzę o ustawach hazardowych, praniu pieniędzy itp :) 3. Tego niestety nie mogę powiedzieć, ale przytoczę znane powiedzonko ,,Bukmacher zawsze wygrywa". Jest ono bardzo bardzo prawdziwe ;) 4. Nie, na przyszłość mam bardzo inne plany :D
@Eriksen: 50 typów jako AKO i jako blokowy :D Nie podam Ci dokładnie tego kursu, ale wyświetlał się już jako zapis z 'e' ;) Ogólnie bardzo często są kursy 2000, 5000, 10000. Natomiast kursy poniżej 10 widzę może dwa razy dziennie ;)
@Svoboda: Najczęściej grają piłkę nożną, tenis, hokej. Do tego rugby, koszykówkę (tutaj najczęściej grają na remis, bo są wysokie kursy, ale rzadko się zdarza, żeby ktoś wygrał). Z wydarzeń, to oczywiście takie, jakie są najbardziej popularne w danym sezonie- ostatnio była to olimpiada. Przynajmniej 3/4 kuponów miało przynajmniej 1 typ dotyczący jakiejkolwiek dyscypliny dotyczącej IO2016. Z kursów to najczęściej okolice 1.5-2. Da się na tym coś wyciągnąć, a nie są
@Eriksen: 1. Oczywiście najwięcej jest tych po 2 złote :D ogólnie przedział to 2-5 złotych z tych najczęstszych. Przyznam szczerze, że jeśli na pojedynczy kupon idzie więcej niż 20 złotych, to już jest niestandardowo :)
2. To jest tak, że ci starsi panowie grają bardzo dużo, więc częściej przychodzą odebrać wygrane. Tylko też częściej przegrywają ;) W skali miesiąca najczęściej wychodzą na zero. W średnim wieku chyba najczęściej wygrywają (w
@qwert321: Mam zakaz :) Podejrzenie prania pieniędzy musimy zgłaszać. Są to sytuacje, kiedy ktoś stawia bardzo dużo pieniędzy na wydarzenie z bardzo niskim kursem (przykładowo postawi 1000zł i po wygranej jego drużyny będzie miał 1050). Nie zdarza się to zbyt często, przez ostatnie pół roku nie było takiego zdarzenia w moim punkcie @Formidable: są :D jak ktoś wygra. Oczywiście nie zawsze i nie są one wybitnie duże. Niekiedy
@patrzpan: 1. Niestety nie :< 2. Tak, akurat na Trumpa jest wysoki kurs ( ͡°͜ʖ͡°) Są też wydarzenia takie jak rozdanie Oskarów, nagrody Emmy i inne, które aktualnie są na topie, gdzie dałoby się wcisnąć obstawianie :)
@Roszp: Taką osobę można zweryfikować w sumie tylko jeśli jest bardzo znana w okolicy, albo jest zarejestrowanym graczem. Przyznam szczerze, że nie miałam styczności z takimi osobami, więc takich orłów w skali kraju pewnie jest baaardzo niewiele. Za to zdarzały się sytuacje, kiedy nie można było wysłać komuś kuponu- to w sytuacji, jak na dany kupon maksymalną stawką jest przykładowo 20 złotych (ze względu na kurs), a on puszcza kilka
@Kalafijor: 1. Najbardziej szalone to jak dają, że dany piłkarz strzeli gola przy konkretnym ostatecznym wyniku danej drużyny. Kursy takich zakładów są różne, niekiedy 50, niekiedy 100, niekiedy kilkaset. Nie mogą wtedy stawiać zbyt dużych stawek, bo jest po prostu blokada na to plus nikt nie chce płacić ekstra podatku. Stawiają wtedy przykładowo 20zł na takie zdarzenie z kursem 100. 2. Nie (chyba, że nie rozpoznałam danego sportowca) 3. W
@fiasco: tak, jak każdy (w sumie bardziej chodzi o ustawy hazardowe itp). Jest kurs zakończony egzaminem, który trzeba zdać. Od rozpoczęcia pracy są 3 miesiące, kiedy nie trzeba mieć certyfikatu o ukończonym kursie, ale później już jest konieczny :)
@telestonoga: tak :D grają też tak, żeby nie musieć płacić wyższego podatku. Niekiedy różnica w kursie jest wtedy niewielka, ale w kieszeni może zostać więcej ;)
@FanaticoRosso1910: nie mam nic przeciwko :D W sumie w każdym punkcie trochę inaczej jest i zawsze fajnie jest się dowiedzieć, jakie doświadczenia mają inni :)
@marek-kalka: może powiem, skąd takie spostrzeżenie u mnie :) Przychodzą tacy panowie i puszczają 10 kuponów za 2 zł. Każdy blokowy. Z 10 na dwa dni wejdzie 1, przy czym wygrywają na nim różne kwoty, od 2 do 200 złotych (najczęściej w tym przedziale). Niekiedy nie mają w ogóle farta, niekiedy mają go mnóstwo i wygrają zamiast 200zł około 2000. Nie grają też na kursach 5 czy 10, tylko powyżej
@fiasco: profesjonalni piłkarze zarejestrowani w PZPN nie mogą grać u buków piłki nożnej ;) Tak samo sędziowie, trenerzy itp. Nie wiem, czy dotyczy to obstawiania tylko piłki, czy też innych sportów. Zdarzeń wirtualnych? Chyba nie wiem, o co chodzi konkretnie :D
@Dinokus: przyznam szczerze, że o zakazie grania nie słyszałam. Natomiast limity różne są. Nie można obstawiać powyżej danej kwoty, niekiedy nie można obstawić kilku takich samych kuponów (jeśli kurs jest wyjątkowo wysoki i suma pieniędzy postawionych na te kilka kuponów jest wyższa niż możliwa wartość do postawienia na jeden kupon)
@telestonoga: nie jakoś specjalnie. Niekiedy wspomną, że złodzieje, ale to bardzo rzadko. Ci, którzy porządnie na niego narzekają nie grają w punktach, tylko przez internet ;)
@gosurosu: jest kilka minut, ale tak do 5 ;) kwestia wyrobienia. Nie ma znaczenia, czy klient postawi 50 zakładów, czy 1. Jeśli jest miły, to i my jesteśmy mili. Jeśli jest wredny, to wprawdzie i tak staramy się być mili, ale potem nie będziemy mu ułatwiać życia tak jak tym miłym klientom :) Jest jeden stały klient, który przychodzi codziennie i za 2 złote stawia takiego tasiemca (albo kilka). Szczerze,
@PanKoparek: Za 1000 nie, ale nie jest powiedziane, że taka osoba nie ma więcej podejrzanych różnych akcji :) Wtedy wolałby mieć zaświadczenie o wygranej niż nie mieć. Oczywiście przy takich zakładach nie puszczamy kuponu, tylko kontaktujemy się ze szczeblami wyżej, co dalej robić :)
@marek-kalka: pisałam o stałych klientach, którzy codziennie grają, w skali miesiąca zwykle wychodzą na zero ;) Oczywiście nie wszyscy, ale kilku takich jest
@bmbm: najczęściej nie, jeśli jest to stały klient i często tak gra. Jeśli jest to ktoś nowy, to prosimy o zatwierdzenie kuponu przez tych ,,z drugiej strony monitora". Niemniej nie mówimy, że nie może puścić, tylko puszczamy i czekamy na sprawdzenie przez tych, którzy to zweryfikują
@ALFONZO: pewnie kwestia sentymentu, klimatu, wieku. Jednak takie siedzenie przy stole i przeglądanie papierowych ofert z możliwością podyskutowania z innymi dla niektórych jest warte więcej niż wysokość tego podatku :)
@nowywinternetach: jedynie spotkałam się z takimi, którzy przychodzą co tydzień/dwa i wygrywają po kilka stów, ale nie miałam wobec nich żadnych zaleceń. Ogólnie to większość klientów nie jest zarejestrowanych więc ciężko formalnie zweryfikować, czy dana osoba to ten konkretnie gracz, który tak wygrywa
@bmbm: 1) i z ładniejszych i z tych mniej ładnych ;) najczęściej wygląda to tak, że do dwustu złotych dostaje się samą końcówkę (grosze, złotówkę, do 5 złotych), powyżej to 10, niekiedy 20 złotych. Jak ktoś naprawdę dużo wygra, to dostajemy kilkadziesiąt złotych. Ale to oczywiście zalezy od klienta ;) Niekiedy zdarza się, że dostajemy sam wygrany kupon na dwa złote :D 2) Naprawdę. To, czy jest to wliczone w
@marek-kalka: To może dosadniejszym przykładem podam :D Przychodzi pan, który gra dwa kupony po 2 zł dziennie. W skali miesiąca wyjdzie 60 zł wydane na kupony, ale nie przegrywa ich wszystkich. Niech wejdą mu 3 kupony z kursem 10 i już jest na zero. O to mi konkretnie chodziło.
Ale zdecydowana większość wszystkich klientów jednak przegrywa, inaczej dawno nie byłoby już bukmacherki
@nowywinternetach: Niezbyt przede mną, bo za niedługo zmieniam pracę na coś w mojej branży :D Dowód to dopiero przy potwierdzeniu wygranej, o ile dany klient chce ;)
@sedziam: nie, można więcej wypłacić :) Parę osób w tym znalezisku wypowiadało się, że też pracuje w tej branży, więc jeśli mi nie wierzysz, to możesz ich zapytać. Te 2280zł. to kwota, od której naliczany jest dodatkowy podatek
@Tomson123: nie mówię, że tak nie można, tylko takie sytuacje musimy zgłaszać jako podejrzenia. Moja wypowiedź dotyczyła też uzasadnienia, dlaczego właśnie takie przypadki mamy zgłaszać :)
@granfist8: Przypomniało mi się jeszcze, jak jeden pan przez dwie godziny przeglądał ofertę. Po godzinie podszedł do okienka (jakoś o 17:25), wypisuję jego typu, których było mnóstwo, skończyłam jakoś dwie minuty przed 17:30 i zaczął robić mi awanturę, bo wyrzuciło jeden typ. Mówił, że to wydarzenie zaczyna się za dwie minuty i jakbym szybciej wbijała, to by zdążył (co jest mało prawdopodobne, bo zwykle 5 minut przed zdarzeniem zamykają je).
@JayJay12: 1. Fortuna ;) 2. Ja nie patrzę na nich z góry, reszta osób jakie poznałam też nie. Grają, to grają, każdy ma swoje małe lub większe uzależnienia. Kim bym była, gdybym z minimalną krajową patrzyła na nich z góry ;) 3. Zdecydowanie lubimy :D Jest co robić, można pogadać, coś się dzieje. U mnie akurat duży ruch jest, ale osoby, które pracują w punktach z mniejszą ilością często skarżyły
@JayJay12: dużym, Szczecin ;) 2. 22-24 :D Ale to akurat nie ma znaczenia. Dla klientów nie liczy się, czy jest wyjątkowo atrakcyjna pani, czy niezbyt urodziwa. Ważne, żeby zagrać i wygrać ;) Może i ma to takie zadanie, ale to tak, jakby w sklepie spożywczym zatrudniali te młodsze i ładniejsze :) 3. Nie słyszałam :) podczas rozmowy była ze mną jedna dziewczyna, baaaardzo ładna, zgrabna, z pięknym uśmiechem. Ale to
@granfist8: sportem mało się interesuję, bardziej esportem, ale jakąś wiedzę mam. Niebieski w sumie codziennie opowiada mi o meczach co wieczór i potem wklepując kupon mam takie mysli, że coś nie powinno wejść.
Raz nawet jednemu panu zdarzyło mi się przypadkiem podpowiedzieć, żeby zmienił typ i dzieki temu parę złociszy mu wpadło, ale to było bardziej na zasadzie luźnej rozmowy :)
@Kwilos: u mnie zdarzali się tacy, którzy puszczą kilka mniejszych kuponów, żeby nie musieć płacić tego dodatkowego podatku w razie wygranej ;) chociaż jeszcze nie spotkałam takiego, który to wykorzystał i wygrał na tych kuponach :D
@marek-kalka: w moim punkcie często mówią o ojcu jednej z tenisistek, który oglądał mecze swojej córki na trybunach i dzwonił do kumpla, który akurat był u buka, co ma obstawiać ;)
@lekkonieobecny szczerze, to sama jestem ciekawa. To, o czym mówię to nie kwestie matematyki samej w sobie, tylko to, co widzę jako pracownik, jak to wygląda od środka. Tych gracze, o których wspomniałam, jest kilku. Nie mówiłam nic, że wygrywają regularnie (chociaż znam takich, ale grają oni live przez internet. Dosłownie utrzymują się z tego na dość wysokim poziomie),tylko że po prostu wygrają średnio raz, dwa razy w miesiącu (niekiedy maja
@szkodnikPL: nawet nie zauważyłam :D Ostatnio też dowiedziałam się, że mówię ,,dziennie" zamiast ,,codziennie" :) A tak ogólnie, to pochodzę ze śląska ;)
@bacteria: 1. Nie, jak przychodzą grać na żywo, to widzimy, czy są botami, czy nie ( ͡°͜ʖ͡°) 2. Nie, nie zdarzały się u mnie oszustwa. Jedynie raz u znajomej ktoś chciał jej wmówić, że płacił wyższym banknotem niż w rzeczywistości :) 3. Nie prowadzimy (poza obrotem). Takie wygrane po prostu się zapamiętuje ;) To powiedzonko, że kasno zawsze wygrywa jest prawdziwe, bo ludzie po
@vartan: 1. Nie muszę modyfikować kursów. Jeśli już coś się zmieni, to automatycznie zmienia się w systemie podczas wrzucania kuponu :) Wtedy ktoś, kto stawia na drużynę A z kursem 1.4 (sprawdzonym pół godziny wcześniej w ofercie) może się lekko zdziwić, bo przy wysyłaniu kuponu nagle pojawi się 1.8. Nie sądzę, żeby była to kwestia błędów, tylko po prostu zwykła zmiana kursu :) 2. Zmiany kursów zwykle są niewielkie. Między
@bbj: niekoniecznie. Ludzie lubią bezpieczeństwo, a nie każdy chce ryzykować skarbówką- bo albo nie chce im się wypełniać formalności do zaświadczenia o wygranej, albo po prostu grają u buków spoza kraju ;) Oczywiście jeśli nic nie zmieniłoby się w polskim prawie. Plus też takie lokale bukmacherskie mają swój specyficzny klimat, który niektórym odpowiada.
@Endrju9: 1. Nie, nie kojarzę takiej sytuacji ;) 2. Jak gra u jednego buka, to nie ma szans, natomiast jeśli gra u kilku, to jest na to szansa (są w końcu ludzie, którzy żyją z tego ;)) 3. Od razu, jak buk to uwzględni. Są na tyle świeżo z informacjami, że będzie to kwestia kilku minut. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że ktoś zdąży postawić zanim buk zmieni kurs ;)
@rendo: jeśli gracz jest niezarejestrowany, to jedynie pracownik punktu jest w stanie to wykryć. Na jednym kuponie nie ma możliwości postawienia dwóch zdarzeń z tego samego spotkania, więc kwestia tego, czy kasjer jest spostrzegawczy, czy nie (chociaż zapewniam Cię, jeśli ktoś stawia 10k, to z pewnością zauważy, że coś jest nie tak ;))
@rodkit: 1. Nie spotkałam takiego gracza, więc nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć 2. Można być anonimowym :) 3. Tak, wszystko w systemie jest zmieniane na bieżąco 4. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby kursy na stronie i w punkcie różniły się, więc najprawdopodobniej w ogóle się nie różni :)
@marek-kalka no jasne, że zdecydowana większość przegrywa. Ta wygrana o której wspomniałam w innym komentarzu (12k) mogłaby być raz w tygodniu i i tak buki byłyby na plusie ;)
Szybka aktualizacja w sprawie nagród :) 1. Wczoraj nie miałam już sił po pracy, żeby rozesłać kluczyki. Dzisiaj jak wrócę, to porozsylam (o ile będę miała wszystkie tradeURL graczy z danych drużyn) 2. Kapitanom Oneshotgiven i Feelside.tactics prześlę dzisiaj stramcardy do rozporządzenia nimi w swoich drużynach :) 3. Dostałam właśnie wiadomość od kuriera, że paczka od ScreenShu będzie w poniedziałek, także trochę cierpliwości jeszcze ;) 4. Nagrody za betowanie w aplikacji Bahatti
#pracbaza