Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się to samo zmęczenie co u @BenzoesanSodu - obudziłem się o 4:30, ale zamiast wstać włączyłem drzemkę. Tym razem motywacja do wstania nadeszła wraz z serią kopniaków sprzedanych przez młodszego syna, który po wryciu się nam do łóżka najwyraźniej zamierzał zaprezentować że jest w stanie zająć każdą dostępną przestrzeń - niczym kot. Nic to - wstałem, nakarmiłem koty
Deszczowa pogoda, więc stwierdziłem, że pobiegam po parku i zrobię parę parkrunowych kółek, aby zapoznać się z trasą przed sobotnim debiutem w parkrun ( ͡°͜ʖ͡°)
Ale dziś nie o tym... Kiedyś czytałem, że chmury, duże zagęszczenie drzew i wysokie budynki mają duży wpływ na pomiar GPS i kalkulacje endo i innych
@pestis: dzięki. Pocieszam się, że to przez młodego mam masze hańby ;-) A to się musi napić, a to się w--------i na rowerze Wybiorę się sam kiedyś to sprawdzę, czy złej baletnicy...
Tym razem trochę spokojniejsze bieg. Wieczory ładne, to i tłum biegaczy i rolkarzy nad Zalewem Nowohuckim - fajnie to wygląda. Mam nadzieję, że po biegu trzech kopców i cracovia półmaratonie tłum nie osłabnie, a zagęści się :)
@enron: @hard1: ja tym razem nie biegnę, Poznań wzywa. Acz powodzenia życzę. Słuchać serca, nie rozumu! Tylko dobrego fizjoterapeutę znaleźć na wszelki wypadek :)
Jednak nic nie sprawia takiej przyjemności, jak bieganie w domowych okolicach. Cisza, spokój, a co jakiś czas możliwość wbiegnięcia odrobinę w las. (ʘ‿ʘ) Zmęczenie jest, ale radość jeszcze większa! Teraz czas na
Jeszcze kilka razy przebiegnę 5 km, aby poprawić tempo i ogólnie nauczyć się biegać, a następnie będę starać się pokonać 10 km. Może do końca października mi się uda.
Moi drodzy, miało się stać i się stało! Pękło dzisiaj 10km poniżej 50 minut, a dokładnie 49:30 :) Sprzyjało dzisiaj wszystko, piękna pogoda, delikatny wiaterek, a dodatkowo ogromna motywacja bo dzisiaj bardzo ważny dzień dla kogoś z moich bliskich! Dodam, że konkretne treningi przygotowujące zacząłem dokładnie 2 miesiące temu (różne interwały i tempowki) a plan zakładał przebiegniecie w tym czasie w listopadzie. Kolejny cel to 45minut na 10km,
Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się to samo zmęczenie co u @BenzoesanSodu - obudziłem się o 4:30, ale zamiast wstać włączyłem drzemkę. Tym razem motywacja do wstania nadeszła wraz z serią kopniaków sprzedanych przez młodszego syna, który po wryciu się nam do łóżka najwyraźniej zamierzał zaprezentować że jest w stanie zająć każdą dostępną przestrzeń - niczym kot. Nic to - wstałem, nakarmiłem koty
źródło: comment_z3hEPuKFfSHbhtTI7heICAUJvkvEekR0.jpg
Pobierzźródło: comment_QZF9DsBJPO1idVobqEGuMbwDHaBKyEhs.jpg
Pobierz