Warszawa: rowerem po S8.

Jak gdyby nigdy nic, Trasą AK jechał w niedzielę przed południem rowerzysta. Od siebie dodam, że również byłem świadkiem jak rowerzysta swego czasu przejechał odcinek trasy AK, ale na szczęście poboczem (co i tak jest ogromną głupotą).
z- 17
- #
- #
- #
- #


















