Właśnie dotarła informacja do mojej pracy, że zwolniony dyscyplinarnie dwa lata kolega za rzekome molestowanie koleżanki jest niewinny. Koleżanka z borderem pomówiła go, bo nie zwracał na nią uwagi. Dostał zwolnienie, ona sama odeszła po pół roku. Sąd przez prawie 2 lata badał sprawę i w poniedziałek ogłosił wyrok całkowicie korzystny dla niego. Pracodawca (korpo) trzęsie gaciami bo wpłynął pozew cywilny od prawnika kolegi, poza żądaniem zadośćuczynienia finansowego jest pijarowo bolesne żądanie
kankes













