#f1 cieszy mnie dzisiejsze zwycięstwo Hamiltona, naprawdę miło się go ogląda w gazie niż tak jak to było przez ostatnie sezony i w Ferrari i w Mercedesie (ofkors, wiemy też wszyscy, że po dłuższej chwili to też robi się męczące ;), życzę mu też dobrze (zresztą Leclercowi też), ale czy te wszystkie wpisy o tym jak nagle Leclerc to ogór a Hamilton to w ogóle driver #1 w Ferrari i

weegee









