Jeśli Boniek mówi, że mnie zapraszał, kłamie. Moim zdaniem to skandal i wstyd. Jednak awansowaliśmy jako pierwsi na mistrzostwa Europy. I w sumie przykra sprawa - stwierdził Holender.
- Nie mógł się dodzwonić? Wiele osób ma kontakt ze mną, Jan De Zeeuw, Adam Nawałka, Arek Radomski i wielu innych. Gdyby chcieli, na pewno by dotarli. Nie ma śladu po zaproszeniu, ani na telefonie, ani w
Po czterech miesiącach przerwy wracamy z podwojoną siłą. Wszystkich tych (i nie tylko) dla których rutyna życia jest przytłaczająca a doczesność nie niesie ze sobą wielu ciekawych wyzwań zapraszamy do wzięcia udziału w zabawie.
Mireczki, nadszedł ten moment! Zaczynamy antywalentynkowe #rozdajo z #goodie! Do wygrania nowiutka #ps4 (。◕‿‿◕。) Po co masz spędzać #walentynki z dziewczyną, skoro możesz z nowiutką konsolą? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zasady są proste. Specjalna komisja konkursowa złożona z dwóch piwniczaków i jednej niepiwnicznej Mirabelki wybierze właśnie Ciebie, jeśli: 1) zaplusujesz ten wpis, 2) przekonasz nas w komentarzu, dlaczego to właśnie
Zainteresowanie poprzednim #rozdajo było tak duże że postanowiłem obdarować kubkiem jeszcze jedna osobę. Losowanie dzisiaj o 16 bo chce wysłać przed weekendem. Tak jak poprzednio, bez Zielonek Bialkova Hałabały
Ostatnio oglądam filmiki, w których ludzie mówią, że dowiedzieli się, że mają raka i że zostało im x czasu. Jak ktoś ma doła, to polecam obejrzeć coś takiego zamiast śmiesznych kotków, a wyrobicie sobie trochę inny punkt widzenia i stwierdzicie, że może nie jest tak źle. Ta dziewczyna zmarła przed chwilą.
Obrazek powiązany, to tzw. komora deprywacyjna. Wewnątrz tej komory, nie ma ani odrobiny światła i nie dochodzą żadne dźwięki, do tego w środku jest woda z solą sprawiająca, że unosimy się. Podobno po jakimś czasie spędzonym wewnątrz, brak bodźców zewnętrznych połączony z trudnością w lokalizacji własnego ciała może prowadzić nawet do halucynacji. Koszt takiej przyjemności za jedną godzinę spędzoną wewnątrz to w najbliższym mnie Gdańsku 120PLN. Zamierzam się wybrać w ten weekend.
Bangkok. Pierwsze zderzenie z wschodnioazjatycką rzeczywistością.
Parno, gorąco, 60 km przez miasto do hotelu, nikt nie mówi po angielsku, ale wszyscy starają się nam pomóc jakoś przebrnąć przez tę gęstą, miejską dżunglę.
I nagle z tyłu słychać nieśmiałe, angielskie "Where are you from?". Zaczynamy rozmowę.
#koronawirus #covid19
źródło: comment_1584787359PZyX2Fqeir255aVYEWchtG.jpg
Pobierz